Rozgrzeszony
Dziwny dzień:
pusty, wypełniony biciem serca
Spowiedź u ojca Jana.
(taki dobry nie wygląda na jezuitę,
twarz jak pergamin, uduchowiona)
Ojciec Alberyk dał komunię.
(taki różowy, ręce drżące)
Po komunii nie wolno mieć grzesznych myśli.
Siedzę z pochyloną głową, wpatrzony w wiernych,
plugawe istoty, co każą myśleć o rzeczach nieczystych,
o których nie wspominam spowiednikowi. Wybaw mnie od nich.
Mówię do siebie szeptem, niech wygląda, że się modle.
pusty, wypełniony biciem serca
Spowiedź u ojca Jana.
(taki dobry nie wygląda na jezuitę,
twarz jak pergamin, uduchowiona)
Ojciec Alberyk dał komunię.
(taki różowy, ręce drżące)
Po komunii nie wolno mieć grzesznych myśli.
Siedzę z pochyloną głową, wpatrzony w wiernych,
plugawe istoty, co każą myśleć o rzeczach nieczystych,
o których nie wspominam spowiednikowi. Wybaw mnie od nich.
Mówię do siebie szeptem, niech wygląda, że się modle.
0
0
11 odsłon