Przejdź do treści

Nieprawości ramię

Egzystencjalne
Nieprawości ramię W opłakanym stanie Połamane głupot tworzeniem Winnych ludzi podrzegało Fragment ciała niepokorny Krzywdzenia małych dzieci zdolny Ciepły jak atrament A świeci niczym diament Zatrworzone w pysze Czekające na ofiare Jak grzesznik za filarem Chowa swe oblicze w ciszy Zakradło duszy wiele I zaprzedali sie tanio przyjaciele Zabrano im sumienie gdy szli na górę po oklaski On na dole pozostał pielęgnować chwasty
107 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie