Przejdź do treści
Czytanie

Gwiazdy

pod skrzydłami lśniących ciemności,
podniebnie wrażliwi, chciwi
siebie, łapaliśmy złote istoty westchnień,
- aby żadna z nich
nie rozbiła się o kant wszechświata

pod skrzydłami wschodzącej zmyślności,
- zachłannie prawdziwi, twórczo
leniwi, obserwowaliśmy
rozbierające się z marzeń sklepienie

zmęczone dłonie nieba wybiórczo
rzucały czyjeś szczęście
...gra powoli dogasała

w kieszeni obce życzenia trójki dzieci,
przystojnego mężczyzny
i kogoś kto nie wierzył w spełnienie modlitwy

ciemność rozjaśniała

a ja
z ironią w sercu
pozostałam sama

- bo kiedy spadała twoja miłość,
łapałam marzenie kogoś innego...



55 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie