maluj
niech świat dojrzy twój talent
namaluj mi siebie
drżącą na wietrze wśród gwiazd
pieść pędzlem
erotycznym spojrzeniem
nasze oczy i gesty
bezszelestnie tańczą
maluj
niech świat...
przeniosłem się
w bezkształtne powidoki
kolorowych marzeń
byś mogła oddychać pełnymi
płucami
byś mogła wentylować się
tęczą
zamyśleni spijamy z siebie
farbę
zmienne pejzaże
cienie
wychodzę do ciebie
mam prośbę
namaluj mi ten ostatni obrazek przed śmiercią
po drugiej stronie
chciałbym pamiętać
ciebie
z paletą w ustach
i pędzlem we włosach