E Effe / 11 lat temu / Miłosne Niczyja. Niczyja. Stąpam boso, na krawędzi szaleństwa, gubiąc niechcianego okrycia skrawki. Maska po masce - zdejmuję twarze. Luzuję pęta codziennej chwili. I wiruję. W rytm letniej wichury - w rozwia... 1 9 8