S
#3
Ręce wznoszę ku górze.
Ku chęci zbawienia.
Czyny oddaje światu.
W lęku o zapomnieniu.
Wstaje co rano by przemierzać świat.
Z każdym otwarciem oczu.
Przybywa w metryce lat.
Dni nie odróżnia nic....
82
0
0