Przejdź do treści

do przodu Polsko

niosę garb nieskończonej wędrówki kiedy przystanę droga zbłądzi syzyfowa praca miażdży kręgosłup od świtu po zmierzch czas ślimaczym tempem odmierza klepsydra zasypując piaskiem oczy brzytwa tonącego pomaga unieść osłabione nogi wydłużam krok oddając pałeczkę następnym
81 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie