powracasz
miętowym smakiem
budzisz ze snu
szeptem strumienia
muskasz nagie ciało
lekkością zefiru
unosisz
w objęciach splątanych nóg
pulsują skronie
o świcie żegnasz
by wrócić nim zapadnie zmrok
miętowym smakiem
budzisz ze snu
szeptem strumienia
muskasz nagie ciało
lekkością zefiru
unosisz
w objęciach splątanych nóg
pulsują skronie
o świcie żegnasz
by wrócić nim zapadnie zmrok
2
2
1 odsłon