motyl

rozgrzałeś mnie
a teraz obsypujesz lodem
coraz bardziej czuję instynkt
spragnionej istoty
na strunie grającej nuty
zanosisz się od śmiechu
a mi jest żal
i układam muzykę cichą
obnażeniem otoczona
jak motyl w kokonie
czekam na zmartwychwstanie
prosząc o jeden dzień przeżyty bez końca
więc graj i stwórz wieczność
10 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

18 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie