Przejdź do treści
Czytanie

Papieros

Melancholia
Zapalam papierosa w spokoju i ciszy wypuszczam myśli unoszące się z chmurami dymu Wiem co zrobiłem źle a co dobrze od snu dzieli mnie już kilka minut. Korowód myśli szumi w tej ciszy jak bilans liczę róże i blizny Zapadam w otchłań gdy do płuc dociera kolejna dawka trucizny. Przepaść jest wielka w nas to jeszcze ja? A może ktoś mnie zastąpił Wypuszczam dym bezpieczny,ruchomy kamienna poza niczym samotny pomnik. Chłód i biel ścian,niczym pieczęć na kartce wolność od zawsze we mnie płonie Za oknem ciemność czeka mnie sen i tylko popiół i żarzący się koniec.
60 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

PCP Go 13 lat temu
przemyślenia ok, forma średnio na jeża (dla mnie), no i ten koniec na końcu taki przesadnie fatalistyczny moim zdaniem ;) ale plusa na zachętę dam
T 13 lat temu
świetny, papierosowy, wieczorny rachunek sumienia!
Beatrice 13 lat temu
nieźle, nieźle...podoba mi się, pozdrawiam :-)
32 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie