Przejdź do treści

nie ważne

Nie wiem czy jesteś śmiercią czy moim zbawieniem Zabrałeś wszystko co miałam – oddałam bezwzględnie Nie zasnę pijana blaskiem świetlistej twej twarzy W zasadzie mógł byś już nic dla mnie nie znaczyć Zastygam na każdy ruch twój i każde spojrzenie I zwracam kamienne noże, kamienne pragnienie Nie ważne czy jesteś słońcem czy czernią tej nocy Zastygam na każde słowo, gest twój uroczy Zamilknie każdy szum, każdy wrzask świecy Umieram czy jesteś blisko czy odchodzisz w niemocy Nie sprostasz moim pragnieniom, myślom zaborczym Bezkształtne twe ciało, mgliste twe włosy Pomyślmy, że wszystko bezkarne, nasze miasta w słodyczy Wejrzyjmy na stłumione serca, łzy malinowej goryczy Nie ważne czy jesteś zadymionym barem czy czystą pościelą Już zawsze będziesz mym przekleństwem i przeklętą nadzieją
87 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie