O Odważnym Leśniczym cz. II

Niestety pierwsza mi zaginęła :(

W I częsci pewna rybka zachwalała życie na ziemi. Jednak ktoś opowiedzial jej historię o Odważnym leśniczy, jak wyszedł z domu i długo nie wracał. Jak dbał o zwierzęta w pełnym zwierząt niebezpiecznym lesie, na przekór pogodzie itp. A żona sam w domu z dziećmi wyglądała na Niego. Pozostała mi niedawno napisana druga część:



przyszedl powrocil jest ciągle żywy

padł na swe łóżko jak misiek leniwy

żona się cieszy dzieci radują

już mu obiadek pyszny szykują

lecz w tem wiadomość z lasu dobiega

to wzywa leśnika jego kolega

huragan wieje deszcz zimny pada

jednak odważny sztucer już składa

wybiega z domu biegnie ku głosu

znów w domu swoim nie zjadł bigosu

pozostawił żonę i dziatki swoje

wziąl tylko sztucer i dwa naboje

wybiega przed chatę i soę rozgląda

lecz nic nie widzi choć się przygląda

nagle wspomnienia mu powracają

jak sobie razem do szkoły chadzają

jak patrzył na Nią z oka nie spuszczał

i załzawiony rękę Jej puszczał

nagle oniemiał i wręcz oslupiał

ktoś by pomyślal że się wygłupiał

widzial oczyma jak burza zniknęła

i jego Przeszłość przed nim stanęła

cofnął się w czasie? czy wręcz przeciwnie?

On się otrząsa, co raz glową kiwnie

patrzy na niebo dwa słonca świecą

oba uśmiechy ku niemu lecą

jedno go grzalo jeszcze za młodu

drugie wyrwało z wiecznego chłodu

wtem w swoim szczęściu doznał cierpienia

wielkiego chaosu i uczuć zwątpienia

jedno słoneczko istnieje na ziemi

ogrzewa cialo w leśnej zieleni

przynosi radość i ciepłe spojrzenia

już od pierwszego w oczka wejrzenia

opis do obu słoneczek pasował

a nasz leśniczy szybciutko rachował

chcialby miec oba tak bardzo blisko

lecz po co ogień gdy ma się ognisko



tą sytuacją czuł się znużony

wrócił szczęśliwie do kochanej żONY !!!
0 0
9 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

45 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie