Przejdź do treści
Czytanie

ciepło-zimno

Miłosne
Może powinnam się oswoić z samotnością? Może już jestem oswojona? Tylko nie brak mi fizycznej nieobecności, A ufność moja — jak kartka poklejona. Nie szukam już światła, Tu rządzi ciemność ulicy. Twoje słowa, niczym wiertła, Rozpruły ściany mojej kamienicy. Wpadłeś do mnie z krótką wizytą, Pasowaliśmy do siebie jak dwie połówki zegara. Wydawałoby się… a okazałeś się raną przykrytą, Strasznie głupia ta moja nadzieja i wiara. Skrupulatnie dobieram teraz ludzi, Tobie uchyliłam furtkę. Jest coś w tobie, co mnie nie nudzi — Teraz muszę ubrać kurtkę. -ciepło-zimno
116 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

55 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie