Przejdź do treści

Twarzą do kamienia

O życiu
W mojej kamienicy gdzie ulice i niebo kamienne dziecko patrzy w daleką przestrzeń modląc się do ptaków jak do aniołów paląc skręta bezdomny wydobywa chleb z kieszeni i zjada bez masła dziewczyna chyłkiem w podartych rajstopach wraca do domu a ja z pieskiem na spacerze spoglądam na kościelną wieże i słyszę dzwonu bicie nawołujące do bluźnierstwa 31.08.2010.
70 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

SmS2882 16 lat temu
,,chleb ze śmietnika" - chyba...
M
mopek 16 lat temu
Chciałbym tak potrafić spoglądać spojrzeniem, móc ujrzeć dom w podartych rajstopach.
DARTANIAN 110 16 lat temu
Ciekawy wiersz jedno słowo jakby nie pasuje: spojrzeniem.
Pozdrawiam
xyxyx 16 lat temu
Dziękuje,DARTANIAN 110.Poprawiłem.
JKZ007 15 lat temu
Dala mnie miły plastyczny obrazek popegeerowskiej osady gdzieś, acha na Dolnym Śląsku. W Trakiszkach za Suwałkami jest pewnie podobnie.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie