Nieporadnie
Gdybym mógł raz jeszcze dotknąć każde Twoje słowo,
Całując bezbożnie Twoje nagie usta...
Beztrosko tańczyć na łące z Twoją duszą,
Namalować Cię słowami, zaczarować raz na nowo...
Na polu pełnym maków spleść w warkocz nasze pragnienia,
By bez ruchu powiek, rozumieć każde oczu tchnienie,
Improwizować zmysłami, tracąc oddech w serca biegu…
Trwać w miłości, kochać... razem spełniać marzenia.
Kiedy wszystko to już czuje na swoich skroniach...
Nieporadnie drążę w sercu strach przed nieznanym,
A tą upragnioną siłę, moc w naszych dłoniach...;
Oddalam ku czasom niezbadanym, nie poznanym...
Całując bezbożnie Twoje nagie usta...
Beztrosko tańczyć na łące z Twoją duszą,
Namalować Cię słowami, zaczarować raz na nowo...
Na polu pełnym maków spleść w warkocz nasze pragnienia,
By bez ruchu powiek, rozumieć każde oczu tchnienie,
Improwizować zmysłami, tracąc oddech w serca biegu…
Trwać w miłości, kochać... razem spełniać marzenia.
Kiedy wszystko to już czuje na swoich skroniach...
Nieporadnie drążę w sercu strach przed nieznanym,
A tą upragnioną siłę, moc w naszych dłoniach...;
Oddalam ku czasom niezbadanym, nie poznanym...
0
0
6 odsłon