Spacerkiem

W głuchej ciszy nie mogę oddalić,
ponurych myśli palących bez końca.
Wokół pnącza piękna, pragnące ocalić
apatię jasnymi promieniami słońca,

A Ty desperackim wzrokiem niszczysz,
ukojenie i życie i zmartwychwstanie.
Obiecując powstanie ze zgliszczy,
niszczysz na raj wyczekiwanie.
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie