Spacerkiem
W głuchej ciszy nie mogę oddalić,
ponurych myśli palących bez końca.
Wokół pnącza piękna, pragnące ocalić
apatię jasnymi promieniami słońca,
A Ty desperackim wzrokiem niszczysz,
ukojenie i życie i zmartwychwstanie.
Obiecując powstanie ze zgliszczy,
niszczysz na raj wyczekiwanie.
ponurych myśli palących bez końca.
Wokół pnącza piękna, pragnące ocalić
apatię jasnymi promieniami słońca,
A Ty desperackim wzrokiem niszczysz,
ukojenie i życie i zmartwychwstanie.
Obiecując powstanie ze zgliszczy,
niszczysz na raj wyczekiwanie.
0
0
7 odsłon