Samotność

Niebo czarne bez blasku gwiazd,

Bez skradzionej jasności księżyca,

Drzewo z którego zimowy wiatr

Ostatnie już liście pochwyca,

Las gdzie zamiast tysięcy brzóz

Tysiące tkwią spróchniałych pni,

Park, kochany zielony park-

-Piła-I ziemia znów gładko lśni…



Pustka… pustka zewnętrzno-wewnętrzna…

Tak wolno chodzi pompa od krwi….

Z przyzwyczajenia.. przyzwyczajenia… przyzwyczajenia…

Gdy nikt nie puka do jej drzwi…
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

21 online · Nessa
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie