Przejdź do treści

Chłód

O śmierci
Kolejna nudna noc Tak w kacie stary koc Na kocu ktoś leży To tylko nieboszczyk świeży Otwarte oczy Wbrew pozorom całkiem uroczy Rozwarte usta Skrwawiona obok chusta Słodki zapach w pomieszczeniu Rozmowy opierające się na milczeniu Oni korzystają teraz z tego Ja robię to dla nich z powodu błahego Tak, jest ich więcej Ta na stole o urodzie chłopięcej Jeszcze żyje Jest półprzytomna Wydaje się być tylko trochę ułomna I to dziecko Jakże płacze zdradziecko Przechodzę slalomem między zwłokami Ten śmiesznie ma spięte usta zszywkami Szyderczo się śmieję I mam tylko nadzieję Nadzieję, że zginę wraz z nimi Między przyjaciółmi moimi Na beton się kładę Obserwuję tą całą gromadę Oczy przymykam I już zasypiam Tam lepiej nam będzie Gdzie Boga orędzie Według mego życzenia mówię: Żegnam Cześć Do zobaczenia...
47 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie