Matko z Kalkuty zrezygnowałaś z małżeństwa ze ślubów kapłańskich swą miłość dałaś poświęciłaś się innym z miłosci serca drżałaś,płakałaś w bezżeństwie siły poświęcałaś nie jednej rodzinie uśmiech dawałaś słowem dobrym wspomag…
Utwory
53 197 wynikówtak z nienacka tak po tylu latach zakorzenił się bestialsko na dnie jamy ustnej wykrzywiając usta mową niewyraźną operacja była bo być musiała jeszcze nie taka drastyczna jak chemia trucizna niebywała czy zabije to dzia…
spójrz w lustro widzisz? siebie poznaj... ...pózniej innych serce masz ból łagodzisz dobroczynnie... ...uciekasz w milczeniu głosem niepewnym bielmo z oczu nie spadnie... ...to normalne kroku drugiego nie z…
Moja najdroższa Pani,ku stóp Twoich skłaniam się rzeć,że za chwil kilka wiatru,co na dłoniach się mieści,dąże ku Tobie i czekać pragnę na Panią mą co piekno w oczach rozjaśnia.O pozwól mi Pani moja,ja swym ramieniem na zawsze słuz…
a wystarczyłoby jedno słowo jeden gest... ile istnień ludzkich można było ocalić? a ty? czemu tak stoisz? zrób coś! przerwij milczenie przerwij grzech tylko nie przerywaj życia... nie zawsze „milczenie jest złotem…
Zapytała grzecznie młoda wdowa Pana. Dlaczego Pan taki poważny? Jaśniepan ma muchy w nosie? A może nie jadł śniadania? Ten się zdenerwował. Odszedł z gazetą od stołu. Wyciągnął papierosa. Ta znowu. Jaśniepanie papie…
wyruszyłem na polowanie na młode zające wśród pól pokrytych rosą niewyraźne ślady wędrowne wilki już niedalego w stadzie nim wyszedłem włożyłem do sakiewki nóż rękawice dratwę aparat z lornetką osprzętowanie wraz z…
cóż z nami będzie, kiedy światło zgaśnie, kiedy iskra nadziei się wypali? cóż z nami będzie, kochany mój, gdy anioł opuści Ciebie,opuści mnie... cóż z nami będzie boski kochanku, gdy nieszczęść wiele ukrytych w że…
odgłos miłości prosto z serca bijącego tylko dzięki silnej woli,by istnieć i zatracać się nieskończenie długo w marzeniach i w snach, wspomnieniach, każdej nocy, każdego dnia szukać i odnajdywać Twoją boską twarz, b…
smukłym obrazem barw szczęścia płaczem bezbronności porzuconego dziecka niemym krzykiem bezsilności bólu oczami lęku tragedii widoku zaniemówieniem wzruszenia rozpaczy pochmurnym niebem bez światła jasności bezwładnym liśc…
tak płaczą tylko dzieci porzucone na progu z nich los już zadrwił zostawił brudną kartkę wypisał imię matki którym śmierć zabrała potomka wykrzywiła usta w paroksyzmie żalu mężczyźni też płaczą gdy nikt nie widzi…
Co się dzieje? Powiem jak się dowiem bo świat mi wiruje wszystko się psuje było nas wielu zostałem sam wśród miliona gwiazd. Swej drogi odnaleźć nie mogę Między uliczkami błądzę jak pies swego pana nie mam choć szuka…
Uciekajmy z tego piekła ludzi zakłamanych ty wyciągasz rękę oni plują, szarpią północ wilków kły gotowe do ataku. Dzieci cierpią od dzieciństwa wyścig szczurów po nagrodę słowem ranię wzrokiem niszczę jutro pewnie węchem…
przebiły serce słowa ostre jak ciernie na deszczu łez moknę w tęsknocie osamotniony ty jak słońce zawsze zadowolona okradłaś z uczuć oskalpowane serce narodził się ból w podzięce
wystarczy kilka minut zakochało się serce jak dwa gołębie płyniemy białą łodzią po bezkresie uczucia są głębią odbitą w oczach spojrzenia milczą kręci się łza na widok szczęścia które otacza wzgórza oblane miłością bez…
nim rozsypała się mąka na stolnicy niczym wróżba zobaczyliśmy na białym puchu jej zwiotczałe ramiona z podgnitymi rękami na krawężniku siedziała otumaniona dymem samochodów
Nie mówiła wiele, zapytała o czas i o miejsce. Wsparła się na rękach, przeguby sztywno trzymały dystans zabiła w dzwon płonnych nadziei, zasadnych uwag, nowatorskich idei. Wiązała wzrokiem supły od tak na szczęście. Była…
deszcz słów dusząc mnie pada z twych ust wyjdę na powietrze ten prawdziwy chociaż zmyje twój brud
klęcząc w deszczu cierpiała obejmując swą świętość łzy rosiły pieluszkę chciała komuś swój żal ale jak ten ból rozdać mgła tuliła współczuciem i zawodził wiatr z jękiem rozklejały się rosy echo pierzchło z kwileniem…
nad rzeką w czasie wędkarskich wojaży podziwiam latem seksy środowisko tam złotą rybkę złowić się przydarzy i oczopląsem lśni oczu peryskop mocno rozgrzane na brzegu się złocą gorączka lata – na przynętę żarty zarzucasz ha…
kto tam? orangutan kłamiesz znów się przebrałeś ściągaj to wdzianko jakie wdzianko? kłamiesz nie oszukuj mnie kupiłam paski do depilacji
Stojąc na pograniczu szaleństwa Pytasz siebie kim jesteś? W ciszy twój spowiednik mówi kim jesteś? W bólu i cierpieniu łamiesz się Pytając się kim jestem Wstając na przeciw siebie W oddali patrząc się na siebie krzyczysz…
Upadły Zalotne uśmiechy niewinnych dam Niezmienne tradycje odwiecznych prawd I na ich miejsce weszły Tak sztucznie przedstawione wizje świata, świata odmiennego od tego który widziałaś Który widzieliśmy. Zostało nam walczyć…
system w kraju porypany człowiek razem z nim nie jeden chciaby żyć inny życie sobie odbiera matka dzieci porzuca niekiedy jak śmieci wyrzuca ojciec katuje małe czy duże też często matki,babki i dziadkowie pobici N…