on był westchnieniem słabego wiatru kroplami rosy na skroniach ziemi aż ją zobaczył we mgle kroczącą przyszła jak złodziej dziurką od klucza spłynęła dreszczem aż dech zaparło i bólem w piersi rozrywającym w zimn…
Głośność ustawisz przyciskami urządzenia.