przychodzi falami
Ogarnia
I znika.
Czasami zostanie
Na dłużej
Jak morski przypływ
A potem wraca
Z powrotem
W głąb morza
Zostawiajac
nowe odkrycia.
Bo sztorm
już był
W chwili straty
Połamał
Spruchniałe drzewa
Pozrywał dachy
I potem cisza
I tylko szum
Tych fal pozostał...
















