Zranieni i skrzywdzeni, to co z nas wypływa. Nietykalna dusza, która wielokrotnie bywa przyczyną trosk, jednak stąd emanuje radość. Podaruj białą różę jako znak uznania, uwolnij białego gołębia związanego z życiem. Dziś uc...
Jestem ty kim jestem, po prostu jestem Sobą... Pisze lecz Mój długopis ledwo dotyka papieru. Jestem marzycielką, a myślę o tym, co ważne, w moim sercu. Moje uczucia płyną swobodnie w wierszu, a czasami nie.
Utwory autora
Taksówkarzowi z Wyrwas w aucie silnik wygasł. Był wtedy w korku. "Aby do wtorku!" Zaklną i uśmiech mu zgasł.
Moje źródło obfitości Cudowne dary napełniające Żywe ciało, umysł oraz duszę Wdzięczność, której wyrażam Tętniące zdrowiem Prowadzę ŻYCIE
Gdy cicha noc rozpowszechnia zapach piżma, a gorący prysznic wydostaje się przez bramę, nastaje jedwabisty poranek nasączony rosą, przechodzisz przez łąkę, jesteś sam. W spokoju mojej samotności czekam. Przyozdobiłam dom s...
Jest tylko jeden kierunek, w którym trzeba iść, tylko jedna ścieżka, którą trzeba wybrać. . . lecz niewielu odnajdzie drogę prowadzącą do wąskiej bramy. Aby ją znaleźć, potrzeba wielu starań, i chęci by ją przekroczyć. Bo sz...
Otoczona przez przekaz, jaki daje mi poezja, tworzę wiersz. Niezbędność znaczenia nadaje mi aspirację za tworzenie chaotycznych linii. Jednak nie skorzystam z oznaków użycia wykrzyknika, pytania, przerwy. Zastosuję ból....
Jesteś dla siebie taki sam, jaki jesteś dla innych. Stanowisz wiersz czytany przez obcych lub bliskich w zrozumiały sposób. Nieustanie przerabiasz swoje wersy, gdy w tym samym czasie jesteś wciąż przerabiany przez wielką...
nurkując w głebię zdjęcia dostrzegam twoje oblicze przez powierzchnię moich palców nie potrafię odczuć ciepła twojej skóry wydobywam kształt twojej twarzy przechodzę wzdłuż twojej brody całkowicie zanurzona w oceanie twoj...
delikatne linie węgla drzewnego w przeróżnych tonacjach szarości ptaki w powietrzu skrzydła rozpościerają się w świetle uchwycone w detalach przez błękitne niebo narasta dzieło twórcy pusta kartka ożywia z każdym pociąg...
Pan Jan szedł do pani ze wsi Cisie sztuczna szczęka połamała mu się, podczas wchodzeni po schodach, ze spodniami na kolanach. Teraz przeklina te widzimisie.
Młoda kobieta mieszkanka wsi Rogi, która wisiała za palce u nogi mówi do ukochanego: „Spójrz na mnie, mam coś ważnego do powiedzenia, kocham cie moj drogi.
Ciamajda spod Zielonej Góry upadł bezpośrednio na rury. Tak więc gruchnął niezdarnie, że obił się fatalnie, boleśnie dla męskiej natury.
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.