Czy wiesz, jak schwytać wiosenny wiatr? Weź przynajmniej litr kleju, Pokryj nim każdą gałąź , a poźniej szybko ukryj się w domu. Kiedy wiosenny wiatr nadejdzie, klej na gałęziach go uchwyci, Gałęzie złapią go jak szczypce,...
Jestem ty kim jestem, po prostu jestem Sobą... Pisze lecz Mój długopis ledwo dotyka papieru. Jestem marzycielką, a myślę o tym, co ważne, w moim sercu. Moje uczucia płyną swobodnie w wierszu, a czasami nie.
Utwory autora
Carla i Lukrecja z Wenecji tańczyły w pełnej dyskrecji, raczej hip hop co krok to flop. Gdyż nie było ich na lekcji.
Mąż pani Róży ze wsi Wenecja był elektrykiem do wynajęcia. Siedział na generatorze tak, jak gdyby na motorze liząc kabel, robił test napięcia.
Nigdy nie traktuj przyjaźni jako coś pewnego Pamiętaj, że to wyjątkowy skarb. Jest cenniejsza niż jakiekolwiek bogactwo. Stanowi dar, który trwa wiecznie. Przyjaźń opiera się na wzajemności. Nie zawsze jesteśmy w stanie osi...
Duchu Święty przychodzisz do nas w milczeniu, czasem w sposób niemal niewidoczny, Twoja obecność jest zupełnie przełomowa, przekształca wiele. Duchu Świety ofiarowujesz nam nową perspektywę miłości, Przede wszystkim wy...
Krągła dziewczyna Antonia z Barni uwielbia uprawiać seks w mleczarni. Polana bitą śmietaną przez wszystkich chłopów lizaną. Potem szybko suszy się w szuszarni.
szukaj ciszy gdy serce rąbie ślady niepamięci szukaj ciszy gdy burzą emocji serce zatrzymało się szukaj ciszy gdy krnąbrne serce ciebie nie słucha szukaj ciszy gdy w godzinie trwogi serce z bólu oniemiało
ociupinka pomiędzy tu i gdzieś błądzi pustkowiem snów głosem serca rozsupłane podczas poszukiwań staje się inspiracją
Rowerzysta ze wsi Święte co plecy miał bardzo zgięte, stracił przytomność jak równiez godność. Bowiem pośladki miał spięte.
Gdy Jan szedł do pani ze wsi Słupie sztuczna szczęka połamała mu się, podczas wchodzeni po schodach, ze spodniami na kolanach. Teraz przeklina te widzimisie.
Starszawy rowerzysta ze wsi Święte którego plecy były bardzo zgięte, kierownica była za niska po deszczu ulica śliska. Wpadł na drzewo i koło zagięte.
Pewna w dojrzałym wieku kobieta z Łazin bała się swoich nadchodzących urodzin. Bowiem gdy zegar wybił północ, ze strachu schowała się pod koc, jakby opętał ją upiór w kilka godzin.
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.