człowiek a może tylko cień kogoś kto był człowiekiem i obojętną jest mu myśl czy będzie czy jest czy już tylko był z cyklu " Nieodwracalnie "
.Data rejestracji: 2009.07.17
Utwory autora
kilka tysięcy z wyrokiem śmierci w żyłach podpisanym łodygą makową ich portret to błędne oczy żyły pokutne igłami odchodzą gwałtownie nagle uciekając przed życiem odrzucając sens jego utarty przyjęty przez społeczeństw...
we wspomnieniach zatopiona gdzieś wśród lasów z lat dziecinnych wieś spokojna gdzie nie słychać zgrzytu tramwai a powietrze nie tak gęste jak smog gdzie spokój pełza po polach wzdłuż bruzd po rowach się tarza a wieże i...
szmaragdowe pachnące morze kosiarz rozpłaszczył u stóp skazując na powolne umieranie wśród żaru słonecznego pogrążają się w nieuchronną agonię miliardy zielonych istnień słońce zabiera im oddech i kolor zielony z lic...
w krzyku morza można usłyszeć jak wiatr – chuligan skowycze na wydmach podrywa z posad piach trawy zaplata w zielone warkocze wieczornym chłodem gładzi lica plaż zmarszczki wygładza spija lepki gorącem południowy ża...
nalałam smutku do szklanki po sam brzeg będę piła powoli każdy łyk zaprawie trunek tęsknotą bo trochę gorzki ma smak a tęsknota ogromnie tyje i pęka w szwach wypije twoje zdrowie nie zostało już nic zrobię mie...
przytulam się miękko mile przykryta gorącem do bursztynowego piasku znieruchomiała w błogim trwaniu wiatr przebiegł cichutko tuż koło mnie i na nagich ogorzałych południowym słońcem ramionach złożył pospieszny pocałune...
Dla M jeszcze co jakiś czas otworzą się zatrzaśnięte szuflady ze wspomnieniami jeszcze chwila a ukołyszesz ból osnujesz go zapomnieniem jeszcze moment a otrząśniesz się z otępienia i spadną wstydu krople i znów...
w poranny spokój otulony miękko przeciera zamglone oczy światłością i z mroku nocnego chce przenieść w wyrazistość kształt jesiennych jabłoni światłem wypędza szarość nocy uśpionej w liściach a gałęzie czerwone od jabłek w...
jeszcze tulę szczęście misternie tkane z szeptów nocy z czułych spojrzeń poranka jeszcze rozpinam między nierealność czas wykradziony rzeczywistości utkaną po kryjomu pajęczynę z marzeń jeszcze błyszczą na niej krop...
karty rozdane żadnych szans na wygraną zawiodły nas uczucia fatalnie ulokowane na niewłaściwym polu jeszcze chuchamy na nie resztkami złudzeń w beznadziejności swej naiwni balansując na zakłamaniu wyciągamy rękę po zaka...
zapomniałam zapomnieć samotnych Sylwestrów opitych wyczekiwaniem na odbicie niebieskich oczu w lampce wina długich ulic omijanych z daleka by nie stanąć naprzeciw rozczarowaniu uśmiechu tamtej dziewczyny wtulającej głowę...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.