wrzosy ile mają z nieba błękitów kolyszą się jak morskie fale rozjaśnione słońcem lśnią drgają w takt wietrzyka w zagajniku nad stawem jak w lustrze odbicie niebieskości przenika gdzieniegdzie biel brzóz las stoi dostojny...
jestem na ↗gmatrix.blog.pl
Literatura,muzyka ,miłośniczka przyrody
Utwory autora
noc pokuszenie aksamitu dotyku słonecznego splotu niebieskiej wstęgi pulsującej żył delikatnie ocieplenie wargami kuszenie ust w nieśmiałym spełnieniu noc niezakończona ramiona w locie ku nieznanemu białe twarze w księży...
o ucieche nie trudno nic większego dać nam może drobiazg jaki możemy ofiarować a jednak chęć żarzy ogień miasta ludzi ciżba a smutek na twarzach pragnienie łyku uśmiechu świtanie jutrznią marzeń i idzie muzyka słów...
natchnij tych zagubionych po rozstajach dróg zacienionych niedowidzących zieleni niedosłyszących szmeru póki dookoła noc się stała przyjdziesz szmer kroków usłyszą pokorni najsłabsi w podążaniu powolnym w dzień po dniu...
szata zakryje szpetotę ozdobi bezbarwnym strojem okryje ułomne ciało przeistoczenie... czy zdołasz zmienić siebie ? z pyłu człowieku jesteś embrionem z łonem połączony wad nie ukryjesz nie cofniesz starzenia ni śmierc...
gdybyś powędrował w świat daleki ciekawszy oceany opłynął sztormy ominął szlaki górskie przemierzył muzyką przywołam pieśnią ty bronisz się samotnością zakradnę się snem on ci o mnie przypomni rankiem szukać mnie b...
jestem motylem wśród barwnych kwiatów jestem rwącym potokiem rybą płynącą nurtem wiatrem wpadającym we włosy muskającym delikatnie piosenką którą śpiewam budząc twe oczy rankiem uśmiechem zdobiącym twe usta jestem i b...
na pograniczu jawy stoi okryty piórami wśród ptaków zagubiony od ludzi oddalony klatka ciasna mu domem szamocze się pręty ranią świtem rozpościera skrzydła strzepuje sny... lot w nadgranicy nieprzebytej ku wyzwoleniu...
tka nicie babie lato splecę kilim w nim oczy czarne rozświetlone ostatnim spojrzeniem pociąg stoi gwiżdże dyszy nasze tchnienie słów wplatam wersem bez zakończenia... nie refrenem śpiewać nie umię głos smutnieje...
przez wieki walczyli broniąc ojczyzny o honor godność o kobietę tęsknili za ciepłem domowego ogniska płakali wspominając matczyne ręce pocałunek kochanki dobroć żony czekające dzieci w bezsenne noce marzyli o miło...
przemierzyłeś tyle dróg ilu mijałeś ludzi ile losów pół wieku minęło za szybko stargany zniszczony stoisz przed tobą koniec przeszłość zamknięta widzisz czujesz czytasz księgę wspomnień przywołując rysy twarzy tych co...
w zaciszu domu sprzęty stoją nieporuszone odsuwane w potrzebie nagłych wizyt w zaciszu leśnym drzewa poruszone porywem szumią tajemnice nim porwie wichura echo milczy w uciszeniu myśli nie wypowiemy o czym pragniemy...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.