poezję się nie tworzy poezję się przeżywa ile minut w godzinie ile lat wiedzy niedokończonej rozum w istocie ona ma oczy i patrzy wnikliwie w morzu miliardy kropel nie wyczerpiesz ilości pragnienia nie zaspokoisz głod...
jestem na ↗gmatrix.blog.pl
Literatura,muzyka ,miłośniczka przyrody
Utwory autora
Wśród barwnych ścieżek ogrodu klomby kwieciem ozdobione, róże, azalie, cynie, niezapominajki, wplątane lilie królują, na płatkach rosa błyszczy. Słońce promieniem rozjaśnia, stoi dumna i wysmukła niby nietykalna dziewica,...
Wieczorna mgła zasnuwa horyzont góry się wznoszą i opadają, połoniny obrośnięte stuletnim lasem szumią cichutko nad ranem, jedynie wiatr Halny przeleci porywem łamiąc niszcząc młode dęby, W dolinie San wije się zygzakiem br...
litery w nieprzyjaźni za mało prawd szczerych nauk za dużo strofy zakłóca bezwład sylab warsztatów poeci gdzie przyjaźń gdzie honor słowa to myśl czy wasza chora... poezja to dusza ona litery układa wersy słów usłys...
pojawił się na czarno ubrany twarz niebiesko-błękitna alabastrowej poświaty oczy pełne bólu rozpaczy ogień błyska w źrenicach ręce białe artystyczny kształt palców uderzały delikatnie w struny gitara przyjaciółka tyle lat w...
alejkami idą zadumani podróżni niebiesko-seledynowa barwa traw śpiące w paproci aniołki klomby w bieli surfinie oplatają altankę w fotelu smutny poeta spojrzeniem zachwytu śledzi przechodzącą muzę z tajemniczego jej uśmie...
królestwo w nędzy wola lud nad swoim uzalaniem przejęty ...kroki chiejne karku nie unosi za słabe lędźwie nie ma nadziei już odeszło następne ich złudzenie tam za oceanem szukają kęsów ze stołów obfitych tu niszczeją do...
smuga dymu niby nić pajęcza snuje misterne obrazy spadają iskry ognia płonął cały trwoga i głos z oddali metaliczny dźwięk drażnił wołał imię to znane na granicy dwóch światów życia i śmierci w gasnącym odblasku płom...
podąża karawan ciężkie stąpania koni grzywy w oczodołach pianą okryte niebo przecina błyskawica tłum ściska szereg nogi podnoszą drętwe ciężej ciężej mrok gęste smocze widma rozwiewa na koniu czarna postać pieśń śpiewa...
podmuch burzowej chmury rozgonił wicher dzwony dzwonią my zabłąkani pola zaorane pachną zielem my jak te ziarna rzucone na miedzy słuchamy bicia za nami leśne polany mech ukrywa mrówcze gromady w igliwie ślady znik...
tam byli pierwsi z gwiazd o twarzach słonecznych miłujący loty kondorów gdzie szczyty dosięgają pułapu nieba zapominane cywilizacje widnieją na rycinach w dolinach starożytne świątynie zasypane pyłem piaskowych wydm czyż...
w plaszczu koloru mieniących liści podparty czerwonym parasolem nuci deszczową piosenkę w kieszeni kasztany pamiątka spotkań z nieznajomą jej włosy rudawo-orzechowe oblicze zmienne raz rozjaśnione słoneczne to znów zachm...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.