przemoczona wena idzie polami deszcze w wersach rozmyte skrapia mgła przenośniami wiersze zblakły w zeszytach świeca gaśnie wosk kapie szarość nic nie rozjaśni i natchnienie zaspane urojone nie trwałe piszę czekam i li...
jestem na ↗gmatrix.blog.pl
Literatura,muzyka ,miłośniczka przyrody
Utwory autora
na progu lasu uklęknijmy w pokorze słyszysz-modlą się drzewa idziemy ścieżkami najciszej nie spłoszymy pszczelich roju gwary chlebem żytnim pachnie na miedzy mech stopy chłodzi uklęknijmy słońce w obłokoch oblicze ukry...
idzie z daleka jej sukie zmienne brunatno-jesienne w parku tyle szmaragdowej zieleni akacje kwiaty pogubiły szeleszczą potrącone wiatrem jarzębiny bogate ozdobiły jej szaty nad jezioami zawisła w gęstych mgłach cisza...
ziemia cała w złocieniach wszędzie wszędzie ścieli złoto-brązowe kobierce w alejce drzewa słoneczno złote gałęzie chylą dziękując za ten ogrom szczodrości który gubi z wiatrem wieje i gra na strunach gałęzi spadają gwa...
jesteś jak rozłożysty dąb w dziupli ukryte tajemnice kogo tam chowasz... wiosną zakrywasz cieniem mój pokój a może zaglądasz ciekawie co robię w środku burzy grzmisz groźnie jesienią uderzasz żołędziami a jednak lubię si...
w szuwarach w sitowiu wiatr nuci wierzba mu wtóruje żółto-rubinowe akacje ozdobiły toń wody jarzębina kąpie czerwone grono fala rozpromieniona słonecznym lśnieniem o zmroku karminowo-różowy zachód rozmąci barwami niebo na...
kocham niebo zmieniające barwy i ziemię otuloną bieli śniegiem srebrzyste sople wiszące na gałęziach drzew roziskrzone blaskiem promieni słońce wstające nad domem mój pokój książki muzykę jak nie kochać świt gdy ró...
wiersze splatam z nici pajęczyn lecącego babiego lata z mgieł wieczornych wplatam w wersy muzykę świergotem ptaków graną na cienkiej pięćiolini osnowy i płynie wirując dźwiękami spadających kropel deszczu łapiąc pow...
już nie płaczę to niebo niesie deszcze zmienne w szacie chmur rozpłakane szarością nad nami to tylko chwilowe niepogody zostań ogrzewam letnimi porankami nasz świt osobno w oknie różowieje słoneczną nadzieją tyle dni be...
przybyszu zwolnij krok wpatrz się w ten łan zaczerniony złocił niedawno horyzont w błękitach się zanurzał dotknij mojej dłoni ciemniejsza od żaru upałów pójdziemy rżyskiem w dal ziemskimi drogami żebranie nie dla nas...
jesteśmy złączeni ze wszechobecnością kosmicznej potęgi galaktyk nasze ziemskie wędrówki oświetla miliardy gwiazd poddani tej mocy szukamy przez cały czas złączenia poprzez rodzące się talenty swojej wizji odczucia teg...
jeszcze nie oświetlone obłoki klomby w ulicznym pyle szarością zieleń osnuły żółtą różę rosa płatki obywa idę ku niej spojrzeniem uchwycę czar woni piąta rano to nie sen mury gmachów gwar ludzi ogłusza myśli zielona...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.