pochylona brzoza nad modrzewiem rozłożyła cień jabłonce przykryła gałązki nadwątlone skoszona trawa pachnie rosą zamykam oczy słyszę wiatr szeleści liśćmi czule echem łaskocze obejmuje skronie unosi wysoko...
Matka babcia, raczej samotna kobieta, ale bardzo szczęśliwa miłością moich dzieći i wnuków i miłością do żyćia. Kiedyś ktoś wyrzucił moje wiersze, opowiadania, myślałam że już nie potrafię pisać .Proszę poczytajcie ... z wykształcenia jestem księgarzem ukończyłam technikum Księgarskie im St. Żeromskiego w Warszawie, trochę na UW na polonistyce ,studia przerwałam , pracowałam w Ośr Wydawniczym , potem była długo, za długo , . działalność własna, i długa przerwa z zawodem ,jakby ni
poezja i małe pisanie.Takie tam codzienne Zycia układanie.....
Utwory autora
dziś radość widzę na twarzy uśmiech napełnione nadzieją oczy iskierki niebieskie zbiegłeś rano wcześnie babciu wybrałem białą koszulę czy dobrze wyglądam wspaniale bardzo urosłeś niech przytulę ucznia blisko...
jesteś przestrzenią między drzewami uwalniasz pragnienia zamkniesz zły czas wyrzucisz z serca smutek pozbędziesz się jak nieproszonego gościa jestem z tobą po to by dzielić się miłością dla ciebie zapach powietrz...
przychodziłaś uśmiechnięta na smutki pogadamy będzie lżej mówiłaś wstaw wodę na kawę przed maturą mojej córki nerwy trudne sprawy ty byłaś spokojna uczesałaś pięknie na bal moje dziecko byłaś przy mnie przyjaciółko za...
odchodzi słońce z ogrodu wcześnie świecą lampki w skalniaku błyszczą filetem maleńkie fiołki senne od deszczu pod parasolem cisu wieczór chłodny bez promieni brzoza nie szumi przycichł wiatr u...
układa się wierzbą na ziemi patrzę na wiotkie floksy szukają światła ciemnieje fiolet pod świerkami gaśnie szybko dzień zajdzie niedługo słońce cień pod drzwiami ułoży ciszę dla mnie przynieście biał...
pamiętam dotyk oczu namiętny byłam jak dygoczące liście na wietrze czułam ciepły oddech gładziłeś moje włosy tuliłeś czule skronie byliśmy jednością rysowanym cieniem unosiłeś mnie całą teraz nie...
podwieszony biały obłok nad morzem zieleni wiatrem szum rozpływa kolory kwiatów radością dla oczu dla serca letnia cisza dom spokojny głosy zamilkły pies smutny leży pod drzwiami czeka usłyszy pierwszy znajome kochane...
inaczej pragnęłam żyć nie przetrwałam przy tobie sama nieświadoma śmierć matki zabolała wnuki zapłakane pytały dlaczego pogrzeb był styczniowy zimny niespłacony kredyt oddzielał ścianą zabrali wszystko...
byłam daleko tamtego dnia posmakowałam smutku cierpkim gestem przytuliłam bezruch życia była tylko cisza wypełniła się proza życia pożegnaniem bez słow dotknęłam chłodnej dłoni łzy pod powieką zatrzymuj...
w domu czasem waham się czy przystań szczęściem rozbłyśnie uwielbiam kolorów drganie jasność poranka w oknie dnia każdego smak kochania kiedyś radość światłami zatańczy na niebie ubierze tęczą moje serce duszę o...
osiada zapada głęboko w sercu ciężki i zimny ociekasz nim nie oddychasz czekasz idziesz przez życie jest blisko przystajesz wyczekując by znowu móc złapać oddech autor Ewa Ewka
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.