Przysiądę na łące kwieciem pachnącej zatopię myśli w zapachów natłoku w kolorach kwiatów młodość zobaczę może po rosie na bosaka pochodzę chabry jaskrawe w niebieskim tonie przypomną mi moje oczy ogromne teraz zszarzałe ni...
„Niektórzy myślą, że intymność dotyczy zbliżenia. Ale intymność dotyczy prawdy. Kiedy zdajesz sobie sprawę, że możesz powiedzieć komuś swoją prawdę, kiedy możesz się pokazać, kiedy stoisz przed drugą osobą odsłonięty i w odpowiedzi słyszysz: ‚jesteś bezpieczny ze mną’ – to jest intymność”. – Taylor Jenkins Reid
Oddziaływanie
Utwory autora
Jutrzejsze spotkanie Nie przyniosę Ci jutro kwiatów do wazonu nie lubiłaś patrzeć jak umierają stojąc przysiądę tylko cichutko przy Tobie opowiem co u mnie zapytam jak zawsze czy dobrze robię znicz będzie płoną...
Na imprezie jeden chodzi i rozdaje same rozy są i białe i czerwone rozwinięte i pąsowe do wyboru do koloru szkopuł jednak niebywały więdną szybko kolor tracą płatki sypią się garściami nie ma to jak polne chwasty one za...
Samotna w lesie śniegiem okryta biel razi swą bielą mróz siarczysty skrzypi nie słychać kwilenia tylko wron głodnych krzyki szumu rzeki spowitej lodem nie usłyszysz, tylko ciszę most nad nią jeszcze dalej stoi łączy...
O losie okrutny! co drwisz sobie ze mnie dajesz nadzieję, a potem zabierasz w popłochu zbierasz niczym okruchy chleba jak śmieci przy drodze do domu a ona przecież mocno strudzona życiem zmęczona, a jednak czeka na poz...
Pojawiła się tak późno u schyłku lata którego roku nie pamiętam zapomniałam jedna krótka wyrafinowana niczym cybernetyczny atak pewna bezczelna nie do zaakceptowania trafiła raz tylko została ze mną.
dłoń w dłoni łzy twoje łzy moje bezdroża minione świat nieznany potem koniec.
Drogo bezkresna dokąd ty zmierzasz? Dlaczego wciąż idąc skręcasz? Raz tu raz tam miejsca swojego nie masz. Kiedy już z dala koniec twój widać kres wyraźnie się na horyzoncie jawi nagle znowu prostota ucieka. Kolejna udręk...
Duszo moja rzewna ty moja naturo zwiewna bądź dalej taką piękną niezwykłą potężną nie uciekaj zaczekaj zostań tęsknotą w cierpieniach lękiem ukrytym w cieniach poniosę cię dalej odważnie rozdam we wszechświecie bę...
Wylatujesz z gniazda czysty niczym pierwsza łza tylko ze swoim bagażem DNA pustą torbą i nadzieją na wszystko mijasz ulice pełne hałasu gwaru trud flesze lamp uliczny rock 'n' roll tańczysz z nim wtapiasz się w tłum...
Nie czuję żalu on jest mi obcy nie mam też złości choć zero litości mam za to serce pełne zbiorów bijące gorące do oddania tylko tobie wiem że stąpam po śliskiej krawędzi kto żyje ten błądzi przecież chcę tańczyć wirować ga...
Chcesz nie chcesz krążą wciąż roześmiane rozbawione a po chwili narzekanie lament wielki płacz szlochanie i tak wciąż nie odlecą za widnokrąg zawsze są on czy ona nigdy sami na próżno wołanie może tylko mocny sen...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.