jestem wdzięczna i nienawidzę za to że podzieliłam dni na te kiedy piszę i kiedy nie piszę zmęczona podczas jednych i drugich chcę skończyć albo wreszcie zacząć po tysiąckroć wspanialsze są pierwsze pisząc mam moc dokon...
Utwory
do zobaczenia łódki żaglówki kijanki małe i duże klenie rowery wodne i tenisówki do cna wytarte chodzeniem góry – brokuły ciut przerośnięte cudne urocze przez Boga święte
jestem grzechem pierwszych rodziców wypędzona z raju za perfekcyjną sztukę kuszenia błądząc trafiłam w przestrzeń pełną zmysłowych doznań teraz rozbieram słowa jak ciuchy zatruwam wdziękiem marionetka zabawka w waszy...
Twarzą księżyca, gwiazd powiekami sączy się miłość, bawi się z nami. Smak obiecuje i życia treść zbłąkana miłość, damy jej jeść? Więc oczu blaskiem, głosu melodią, dotykiem słowa rozpalmy ją tak, by była cudna i wyjątko...
kuszące przyciągające lepkie od pożądania zmysły pochowam w kieszeniach zgaszę światło wyłączę pokusę nie wypełznie przed wzrokiem ciekawskich wtedy myśli przymarzną do głowy a muzyka skurczy się do szumu radia...
niby pustka a wszędzie ty w gazecie w książce na plakatach jedno słowo czytam na okrągło pochylam głowę popełniając zbrodnię myślenia niezdarnie maluję długopisem doskonałe osamotnienie duszy imitację spokoju
mówi do siebie i nic niedokończona gwiazdy topnieją monotonia cyfr z kalendarza tęsknoty tyle co wolnego czasu może robić co zechce a wsiąka w byle jaką rzeczywistość
normalnie to szare a jak tylko poczuje wolę bożą to matko jedyna nie możesz oderwać oczu wypisz wymaluj książę z bajki lata wkoło roztacza wdzięki wznosi się opada a potem niezainteresowany zapada w stan letargu ener...
bądź na co dzień niezbędny jak powietrze życiodajna woda trawa wszechobecne wróble uśmiechu bolącej głowy wyjmując kolce lęku usuń co nieważne smutne niepotrzebne pochowaj żal zauważ groszki w sukience rogi za uszam...
bosa jak wędrowne ptaki półnaga jak storczyk który zgubił kwiaty rozebrana jak pietruszka do rosołu wieczorem cichnę kulę się razem z wstydem plackiem padam żebrząc o jałmużnę życia uśmiech w cierpieniu i potulnie s...
za ciszą ukrytą w chlebie niebem gwiaździstym w ciepłą noc czerwcową sumieniem całkiem czystym nieskazitelnym jak komunijna sukienka ścieżką leszczynową żwirem na drodze delikatnymi rumiankami konwaliami na wiosnę jask...
chciałam pomalować świat przykleić uśmiech przewartościować ideały zmienić każdy dzień i każdą noc zaczarować wszystkie wspólne chwile teraz zabieram odepchniętą dłoń i chowam do kieszeni
kolejny raz pękło niebo prawda nie istnieje to tylko złudzenia jakieś resztki znalazłam w śmietniku aktorstwo perfekcyjne albo marne całkiem kłamstwem ziemia kłamstwem niebo nakarmieni chlebem obłudy brzuchy nam ros...
czas schować do szuflady skarby lata kamyk z gór garść muszelek łąki w kwiatach choć przed nami smutna jesień i chłód zimy do kochanych miejsc powrócimy
kiedyś poukładam myśli spięte agrafką każdą zaszufladkuję i opiszę nadam numer porządkowy ułożę równiutko jak klawisze pianina czarne białe czarne białe cisza
zatrzymaj się wietrze co pędzisz czarne ciężkie chmury ty co podnosisz liście opadłe dawno z drzew co nędzarzowi zrywasz ostatnią koszulę i tak prześwietlasz aż zostaje nagi co grasz melodię niemiłą dla ucha a tyc...
jak nefryt trudno poddajesz się obróbce z jednej strony cacko bogato zdobiona magia symbol władzy z drugiej obserwuję przez dziurkę od klucza i przypadkowo odkrywam że jest jeszcze ciemna strona zamilknę uspokoję pr...
przecież miałam cię w zasięgu ręki modelowałam smak smarowałam potem zostawiałam ślady zębów pogryzałam delektując się każdym kęsem zwilżając wargi językiem zlizywałam z nich ciebie kanapko z szynką i majonezem
biedroneczko wzięta w rękę nie udawaj umarłej wyślę cię do nieba po szczęście bez rozgłosu takie co go nawet wróble nie rozkrzyczą po świecie i komary z piekła rodem nie rozbrzęczą co kijanki oliwkowozielone nie rozpowi...