nie szukasz własnej rozbestwili cię ludzie dobrej woli gotowymi przepisami na życie z fałszem w złudzeniach bierzesz co dają masz rację trudno zawierzyć sobie na chodnikach kwitną twoje błędy
Utwory
idealny z pozoru zwykły burek ale dobrze mu z oczu patrzyło najważniejsze że nie dawał na lewo i prawo niczego prócz ogona wierny i potulny zawsze chodził przy nodze do czasu bo później stracił orientację w terenie pa...
Spytała raz marchwi rzodkiewka, czy taka jest ruda od dziecka. Marchewka ze wstydu ubrała purpurowy strój bakłażana. Skakała więc rzodkiew z radości, że język nadzwyczaj ma ostry, że przyfasoliła jej z klasą, że wciąż dob...
szukasz w kieszeni czerwonej kredki żeby zabarwić mętne zachody po których wieczór zawsze jest cierpki a niebo ciężkie od chmur burzowych obrysowujesz wszystkie kontury kształty widoczne na horyzoncie lecz się czerwienią n...
podano do stołu kelner wniósł na wielkim półmisku danie główne na specjalne zamówienie kiedy stukając widelcem w talerz czekasz aż rozstąpi się sos słodko-kwaśny niebo stygnie zniecierpliwiona sięgasz po deser
za oknem drzewa ubrane w kwiaty bujają się w takt bryzy północnej sterczące niżej źdźbła świeżej trawy strzepują resztki porannych kropel twarzą do słońca młody słonecznik stoi by z czasem nabrać koloru Żółty tulipan unosi...
chodźmy na spacer skosztujemy roztańczonych kropel wymieszamy smaki przylgniemy mokrą czerwienią a niebo wyszepcze za nas i schowa się za tęczą
ostatni guzik od koszuli szepcze najczulsze "dobrej nocy" jedwabnym szlakiem ciepłej skóry wędrujesz poza horyzonty rosnę w spojrzeniach niczym księżyc a noc się kurczy coraz bardziej i przeplatają się oddechy płynące z r...
kiedy okryjesz ciepłym oddechem zatonę w ramion kącie rozwartym spalimy księżyc na nocnym niebie gdy wpłyniesz we mnie przekrzyczę gwiazdy przylgniemy mocno do siebie czule a niebo stoczy nam się pod nogi i weźmiesz całą i...
kiedy zasypiam w ramionach nabieram kształtu noc blednie ciemność ocieka wzruszona kroplami szeptów i westchnień wschodzisz tak lekko i płynnie falą gorąca na skórze nim o poranku rozbłyśniesz zostań tej nocy na dłużej...
zanim ruszysz w drogę opowiedz jak wygląda noc czy rozpoznam ją w ciemności kiedy przyjdzie czas usta obejmą ostatni skrawek ziemi dwa przetarte szlaki nikt nie zobaczy gdy będę spadać w dół w objęcia marzeń nietknię...
mijaliśmy się co dzień dostrzegłabym go gdyby słońce zawsze zachodziło po tej samej stronie ulicy
zdjęłam skrzydła i aureolę nie są mi potrzebne od pewnego czasu cuda się nie zdarzają jezioro dobrze nie zamarzło popękane lustro wywróżyło siedem kroków w dół dno rozchyliło ramiona wierzby miały zapłakać dały słowo...
przychodzi wiatr myśli - topole drżące szumią śmielej wątpliwość wbija osikowe kołki czy kawałek drewna może unicestwić dla mnie jest symbolem odrodzenia wiara im bardziej dziurawa tym precyzyjniej chroni od naiwności
przychodzisz nocą gdy już zasnę by srebrne nici snów wypłoszyć muskasz mnie lekko delikatnie gdy się przebudzam patrzysz w oczy mrok przykrył kilka spojrzeń tęsknych a jednak wciąż w ciemności słyszę wzrok pełen prośby i b...
chciałabyś żebym oddała się tylko w połowie dla mojego dobra mówisz że idę po złych śladach nie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu wieczne ambisentencje bądź szczęśliwa ale nie tak jak jesteś zbuduję na własnych ambi...
poranna kawa zbożowa ostygła bezradnością cichymi krokami skrzypnęła podłoga jeszcze twój zapach tli się delikatnie w pościeli walizki nie spakowałeś
nie za wiele pojednania z kruchością w dłoni wygrzanego obecnością fotela tylko usiąść i zasnąć z myślą że zastawa się przydała