Sny me znikają. Drzwi otwierają. Ojczym stoi w drzwiach. W ręku trzyma pas. Ściąga wpierw kołdrę. Następnie spodnie. Uderza mnie raz. Rozlega się wrzask. Pas spada długi. To już jest drugi. Pas spada trzeci. Mą skórę pl...
Utwory autora
Ohma wraz z rodziną już szła na owy rynek. Niestety nie słyszeli tych dziada nowinek. Gdy przyszli na rynek, nie wyglądał jak zawsze. (chłosta biczowanie ciekawe co ciekawsze) Wszędzie tam roiło się aż od zakonników. (i...
Dziwne rzeczy działy się wiele wieków temu. Czyniono zło oddając to niby cześć Jemu. Świat był przepełniony grozą również w Chłoszczowie (Skromna mieścina obok Wdy) – każdy Ci powie. A rządzona była przez księcia Joachima. Ła...
Zawsze znalazł się obok jakiś wyższy chłopak, Przez którego zachowywałem się na opak. Ku przypomnieniu: pierwszy znieważył mnie w szatni I wygrał starcie w płomiennej rywalizacji. Poniosłem wtedy za pożar odpowiedzialność I m...
Kilka lat minęło od śmierci mej kuzynki, Gdy zabrały jej życie barszczowe roślinki. Nie dopilnowałem wtedy małej Anielki I poparzył ją barszcz mantegazziego wielki. Zmarła ślepa okaleczona przez znachorkę, Opłakiwana miesiąca...
Spełniły się więc moje najgorsze obawy. Nie będę mógł już więcej wypić szkolnej kawy. Trafiłem do poprawczaka nie z własnej winy. Nie przypuszczałbym, że to się stanie za chiny, Ale zawsze znalazł się jakiś wyższy chłopak, Pr...
Niczym nowym są dla mnie ciągłe zmiany szkoły. Te same zawsze klasy i te same stoły. I zawsze też znajdzie się jakiś wyższy chłopak, Przez którego to zachowuję się na opak. Ku przypomnieniu: pierwszy znieważył mnie w szkolne...
Panie inżynierze, me ciało daję w darze. Dla dobra budowy, poddaję je karze. Pracy nie boję się ciężkiej Dla dobra projektu, by wszystkim było lepiej. Mą duszę Bogu i prezesowi oddaję. Każdą cegiełkę majstrowi podaję. Mies...
Kolejny rok kaczyzmu, kolejna demonstracja. Flagę biorę z domu. Czy czeka mnie kolacja? Już na rynku czekają znajomi z "koryta". Koledzy i szefostwo gorąco mnie wita. Koledzy z dawnych lat zostają zawsze w domu. Nie bawi ic...
Starość nie radość – tak mówi przysłowie. Niestety większość z nas o tym kiedyś się dowie. Mając dziesięć lat, przy babci asystowałem. Jak wygląda umieranie się przekonałem. Babcia miała dziewięćdziesiąt lat ukończone Oraz ws...
Od dość dawna już piszę niecodzienne wiersze. W gimnazjum miałem okazję napisać pierwsze. Niedawno, zdecydowałem je publikować, Aby więcej osób mogło je aprobować. Jest pewien twórca, którego wena rozpiera: Pan Marek Gajown...
Już po raz kolejny musiałem szkołę zmienić. Pewien chłopak zbyt wysoko musiał się cenić. Ku przypomnieniu: był wyższy i mi dokuczał. Gdy tylko miał okazję, zawsze na mnie fukał. Najpierw skończyło się to piwnicy pożarem, Opar...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.