napina się na kości szkielet zamknięty w pułapkę siecią pajęczą utkaną jednego poranka muśnięcie palców czuję zrywa nitki aż do kości porwane podmuch wieczoru uwalnia skóra napina się na kości tkana blizną kol...
Utwory
Gonię. Biegnę. Łapczywie Wdzieram powietrze W płuca strzępy tlenu. On smakuje tysiącami Oddechów niepełnych Zachwytu, zdziwienia, dosytu Uderzeń tętna pod skórą. Stój. Oto sekunda buzuje To tlen płuca Rozpycha żebr...
zamykam ekranu oczy i widzę kolejny plik strumienia pikseli zapętlona binarna mozaika renderuje się w kształty tak dobrze mi znane jakość cztery K ociera się dotykiem niemal o rzeczywistość gdzie K zapisane było na...
widzę coraz wyraźniej bezkres pragnienia gdzie ciągle pobrzmiewa echo krzyku i płaczu pierwszego początku nagości dotąd nieobleczonej w ostateczne formy i kształty splecione spazmatycznym uściskiem niedopowiedzenia niedop...
traci granice w oparach herbaty malinowej której smak nieustannie smakuję gdy aromaty niezapomnienia intensywne przenikają kubki smakowe ścieżkami neuronów przywołują tamte popołudnia pełne pragnienia. Parujący zary...
Patrząc z ukosa, a nawet do góry nogami, czas leniwie rozciąga Leniwiec aby zmieścić w nim chwilę, tak bardzo osobistą porywistą życia abstrakt abstraktu. Tańcząc swój taniec w nieprzejrzystym czasie głębiny...
Przechodzę dziś obok. Gdzieś w oddali dostrzegam światło opowiadanej mi nieznanej historii intymnej zwyczajnej. I chłonę jak z wewnątrz do mnie przenika przez taflę okna źrenicy o nie walczącej z zachłannym światem....
Jestem w środku. Ostrożnie stąpam pomiędzy stosami bez katalogu. Rzucam na stos czym prędzej Dramat godny Eurypidesa lub też Sofoklesa a może jednak nie... Co sądzisz? Tym razem wezmę poradnik najlepiej stary oni s...
mną a pytaniem, jest tylko Światło, cienka złota nitka, na której zawieszam, swój lęk przed ciemnością. Pomiędzy mną a pytaniem, rozpinam ciemne płótno zasłony, przeplatanej cienką złotą Nitką osnowy. Zakry...








