Znów nie śpię, a czekam na dzień pełen nadziei, Że odnajdę chociaż cień chęci na budowanie idei, Którą wyściełam zbolały umysł, targany Szarpnięciami losu, obijany o czaszki ściany Jutro odnajdę sposób na to jak żyć pięknie...
← Stone
Utwory
Usiadłem dziś zamyślony, pogrążony w smutku, W fotelu miękkim i starym z herbatką w kubku I rozdrabniając w głowie codzienne troski Wziąłem łyk spory; napój gorący, przyjemny… lecz gorzki. Zmartwiłem się trochę bo słodziłem...
Nie wiem już czy żyje, Czy oddechem agonii niespokojnym Ostatnie łapie życia chwilę. Nie jestem pewny czy uciekam od wojny, Czy sam rzucam rękawice I na baczność stojąc, zaczepnie Celuję pięścią w Życie I boję się i mart...
Bóg niczym krupier rozdaje karty: Ja, choć oszustem nie jestem to liczę… na ekscesy. On to widzi i łaskawie mi daje artyzm I mruga, a ja – niewdzięcznik – cały czas niesyt. Niesyty w tym, za to goryczy… frustracji pełen Og...