kiedy noc zatrzaskuje lodówki nieposkromione myśli pełzną do piwnicy tam pośród zawekowanych wspomnień ukrywają się małe marzenia ciche pstryk i kubki marszczą się z rozkoszy zawsze można to zapić kompotem
– Dobra, dobra – JESTEM MESJASZEM! (tłum) – Jee! Wiwat Mesjasz! – A teraz się odpierdolcie! – Jak mamy się odpierdolić, o Panie?
Włóczyłem się nikomu nie wadząc, aż tu nagle on się zjawia i mnie uzdrawia. Byłem dobrze zarabiającym trędowatym, a stałem się bankrutem bez środków do życia.
Utwory autora
zżerała biedronka mszyce całe wieczory i ranki chyba były nieświeże cała jest teraz w plamki bo przecież jak tak można mięcho wcinać bez chleba zżarła biedronka mszyce teraz poleci do nieba
zasypali dwa oczka gruzem gdzie złowię teraz traszki a ślimaki a ważki zasypali mi oczka łobuzy i wierzbę wycięli kruchą co diabły ostatnie gościła i marzannę i wiła wycięli wierzbę staruchę a rzeka prosta jak strzelił...
pączek to rzecz nabyta jak brzydka choroba od filipińskiej damy tyle że w piekarni pojedzmy ich do syta jedna taka doba cóż z tego że zdychamy jedzmy nawet dwa dni
staram się segregować plastik na przemiał papier i szmaty do skupu twarde szkło na wymianę tylko nigdy nie wiem co zrobić z tymi o Tobie
rozsypałaś się na całe trzy strony tyle zostało dukty strumienie i drzewa kolory mylą w sepii kopa siana studnia i harmonijka gramy bluesa na cztery wargi i ostatnie z gitarą gdzie już nie widać oczu zapomniałem jak wygl...
kiedy siatka z brzoskwinią trzaska między zębami a mleko gorące popija okruchy nocy łyżeczka słodyczy wyrwana z głębi serca wygładza grafitowe mgły pod czaszką jaki piękny ranek dzisiaj wołam jaki piękny ranek
to coś w kolorze biskupiej czerwieni naleciało białym pyłkiem tak nie lubię kiedy ktoś uzbrojony zachodzi mnie od tyłu poezja moim pokarmem znowu stracę trzy kilo rozumu a ślina jak spirytus wypali drogę do opustoszałego w...
Ostatni raz stanąłem po miłość na kartki, jeden nędzny kuponik został do odcięcia. Może dostanę taką od tego dziewczęcia, co w drzwiach mi obmacała kieszeń marynarki i teraz patrzy na mnie pożądliwym okiem, jak odliczam walut...
Nie pociłem się długo, albo nawet wcale, Bo nie lubią tutaj płynów ustrojowych. Jakże tu wrócić z tarczą w jeszcze większej chwale, Nie wzbudzając przy tem nastrojów bojowych. Po co deptać podłogi tyle co obmyte Nogami zaśmi...
zobaczyłem coś śmiesznego śmietnik uszy moje mazał kakofonią i do tego coś świńskiego mi rozkazał gnój niechlujnie się podniecił wypił cały gin i tonik i za tobą w pogoń rzucił niczem wielki pasikonik wspak okazja odcz...
od lat tańczymy tę samą polkę że prawie już nie pamiętam kiedy ostatni raz cię objąłem z okazji jakiego święta w galopie nic już mnie nie podnieca nawet to przejście do cwału zatańczmy raz coś przytulanego ot może stępa...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.