Zapytała grzecznie młoda wdowa Pana.
Dlaczego Pan taki poważny?
Jaśniepan ma muchy w nosie?
A może nie jadł śniadania?
Ten się zdenerwował.
Odszedł z gazetą od stołu.
Wyciągnął papierosa....
wyruszyłem na polowanie na młode zające
wśród pól pokrytych rosą niewyraźne ślady
wędrowne wilki już niedalego w stadzie
nim wyszedłem włożyłem do sakiewki
nóż
rękawice
dratwę
aparat z l...
nim rozsypała się mąka na stolnicy
niczym wróżba
zobaczyliśmy
na białym puchu jej zwiotczałe ramiona
z podgnitymi rękami na krawężniku
siedziała otumaniona dymem samochodów
Roszadą wspomnień wyruszyło na łowy.
Zanim wstał świt, obudzony niczym przebiśnieg na wiosennej łące.
Tworzyła się bezwolna cisza i śpiew ptaków mrowił po kościach.
Rozbrzmiewały po polach melodi...
Naciągnięte rajstopy.
Przez grzbiet owłosionego krogulca.
Ich licho nie słyszało jak zakradają się po ciemku z otwartymi scyzorykami.
Anemia?
Przez spróchniałe deski światło zerkało.
Mucha lepka...
Marudna Szeryl Gross nim wstała od łóżka jej ciężkie ciało jak paczka dynamitu dostarczona przez listonosza syczała. Gładząc się po łysinie, bez peruki, sina przeglądała się w tym samym lustrze codzie...
biały szept zwinięty pod porcelanową elektryczną sprzączką na języku
rzemyki dyndające w śród płomiennych oczu iskrzących ugotowanym w krupniku
i jeszcze panna stenia nie wiedzieć czemu nieubrana...
Krwawa Mery z turbo dopalaczem dociągnęła do spustu.
Przez jakiś czas nie zmieniała kolein.
Wykolejone drogi losu same ustawiały się w kolejce.
Poprzez zmysłowe elektryczne narządy płciowe.
Ni...
Miłość podświadomie upomina się o przyjaźń.
Nierozerwalnie z nią związana.
Kiedy matka rodzi syna.
Syn kocha matkę.
Kiedy ojciec opiekuje się domem.
Istnieje bezpieczeństwo.
Dorośli zapominają o...
Białe gołębie przelatują kluczem.
Kształty krzyża.
Wszyscy się modlą.
W przydrożnym barze śpiewy i stypa.
Płaczemy zawsze po ukochanych.
Lecz życie bez nas też będzie trwać.
Nie bój się ciszy....
Pod balkonem.
Słowiki na drzewach śpiewają.
Marzą o bezpowrotnym śniegu.
Na ciepłych parkanach, przydrożni kloszardzi.
Bezdomni piją wino.
Klaustrofobiczna przestrzeń zmieszana z pachnącym od pus...
w skamieniałej oślizgłej ruderze
gdzie wapnem wybiałkowane ściany
mieszały się wspomnienia z dzieciństwa
koślawym ruchem ręki jak rozłożysty scyzoryk
poszedłem do marysi i jej przyrodniego bra...
za szumiącym wodospadem i łąką pełną białych tulipanów siedziała staruszka
coś mówiła do siebie
lecz kiedy nadleciały zielone motyle łąką zaczęła błyskać wszystkimi kolorami tęczy
pojaśniało i me...
zmienne dni niepokojące mijały w szarości i cierpieniu
każdy dzień zrutynizowany
jeden po drugim jak zmieszane ze sobą ziarenka piasku w piaskownicy
nicość i pustka wszechogarniająca jączyła się...
kwileniu naborsuczonym nietoperzom
przyglądał się dziadek pakuła
w prawym nadgarstku zgnieciona mysz zaś w drugim
lepkie od miodu zmieszane z eliksirem na młodość
korzenne przyprawy
spłoszony...
Zapominam czasami o depresji, która wciąż mnie dręczy. Nie śpię, nie piję, nie umiem właściwie nawet skonstruować zdania. Pamiętam lata-dawniej wszystko było łatwiejsze. Szkoła, dom, rodzina , pies,...
ugryzła się w usta przy rozkładaniu paragonów
na biurku jak zwykle niepoukładane graty dla swojego szefa
kawa jeszcze nie zalana i ciągle ten wszak
wrzasków nie było końca
cisnęła kaloszem prz...
weszła do pokoju z pełnymi ustami
nie siląc się
liczyła na jakiś może pusty gest ze strony najbliższych
wnikając w dywan wełniany
zapominała się
tylko wtedy była szczęśliwa w życiu
rozko...
erynie i bóg światła nad kolorowymi zboczami
sięgała po naparstek wody ze świętego źródła
pluski obicia ściskane niepełne gesty stąpała
po wodzie podobnie jak stwórca z którym
codziennie umiała r...
Ścisnęło mnie w gardle, kiedy zadrżała ostra ich w tangu gorąca impreza. Patrzyłem w jej oczy pot cisnął się głęboko do wewnątrz spodnie lepiły się do pośladków. Jej krzyk wyjące syreny i motłoch wsze...