zmienne dni niepokojące mijały w szarości i cierpieniu każdy dzień zrutynizowany jeden po drugim jak zmieszane ze sobą ziarenka piasku w piaskownicy nicość i pustka wszechogarniająca jączyła się nad miastem ona jedynie z d...
Utwory
za szumiącym wodospadem i łąką pełną białych tulipanów siedziała staruszka coś mówiła do siebie lecz kiedy nadleciały zielone motyle łąką zaczęła błyskać wszystkimi kolorami tęczy pojaśniało i melodyjnie chmury rozsu...
w skamieniałej oślizgłej ruderze gdzie wapnem wybiałkowane ściany mieszały się wspomnienia z dzieciństwa koślawym ruchem ręki jak rozłożysty scyzoryk poszedłem do marysi i jej przyrodniego brata wśliznąłem się ukradkie...
Pod balkonem. Słowiki na drzewach śpiewają. Marzą o bezpowrotnym śniegu. Na ciepłych parkanach, przydrożni kloszardzi. Bezdomni piją wino. Klaustrofobiczna przestrzeń zmieszana z pachnącym od pustych butelek..... Zaw...
Białe gołębie przelatują kluczem. Kształty krzyża. Wszyscy się modlą. W przydrożnym barze śpiewy i stypa. Płaczemy zawsze po ukochanych. Lecz życie bez nas też będzie trwać. Nie bój się ciszy. Kołysze nas wiatr.
Dziś na zadupiu majowa udręka. Pan Stach co go widzę codziennie przez obsypane mąka firanki siada jak co dzień i wrzeszczy. Nie wiem, dlaczego od pół roku tak robi pod moim oknem. Pomagają mu w tym rytuale jedynie pr...
Wylęgła się w pustej porcelanowej brytfance i jej chorągwie na dno samiuteńkie w szczelince na twarzy-zamarła. Nikczemnym spojrzeniem jak dzika stokrotka wniknęła w podświadomość. Nie wierzyła, że można się głębiej zanurzy...
Zapominam czasami o depresji, która wciąż mnie dręczy. Nie śpię, nie piję, nie umiem właściwie nawet skonstruować zdania. Pamiętam lata-dawniej wszystko było łatwiejsze. Szkoła, dom, rodzina , pies, dziadek i babcia. W pewien spo...
turlałem się to w prawo to w lewo czas był wolniejszy od ciszy kiedy spoglądnęła na mnie jej warkocz pod ręką jak strużka światła rozbłysnął lecz stała obok nie chwytała się brzytwy ani żadnej ludzkiej przyjaźni na któ...
oddycha przy pomocy pompki rowerowej zabrakło jej tlenu w młodości nic takiego nie miało miejsca kiedy grała w klasy z kumpelami szkolnymi szukała nowych znajomości dwa dni czekała matka i ojciec zanim eugenia znowu...
Kiedy mówię o poezji zamykasz oczy. Jak o polityce wolisz myć naczynia. Smutek coraz częściej gości w naszym domu. Pamiętasz jak byłem szczęśliwy, kiedy przyniosłem pierwszą wypłatę. Dzisiaj coraz częściej nasze...
Pieką się na trawie dwa bezkształtne kamforkowe wzgórki. Eteryczny bezkształt jednej z nich daje mi prawo myśleć o złudzeniach, które w młodości każdy z nas miał. Dzisiaj nie są one do spełnienia z powodu błędów lekarskich,...
Narzucono mi ponownie betonowy płaszcz W sylwestrową noc wybuchają w głowie śmiertelne fajerwerki. Tu nie ma asymilacji, debil za debilem debil. Na głowię przywieszono mi wisiorek z kondorem Nie jestem ludobójcą,...
Na ornamencie siedziała Halina i słuchała tych dźwięków Wiedziała o słusznej, tej decyzji kość stała w policzku. Nie miło jej się tego słuchało, nie o miłości chciał, brać Serce jej mocno szlochało krwawiło kładła przed lust...
Klara wchodziła do sklepu codziennie tego samego dnia. Te przyzwyczajenia obłęd i niepewność dnia codziennego głębiej na nią wpływały, niż same powierzchowne zachowania swojego wyrodnego syna. Jej przeźroczyste usta i...
Kiedy Sabinka stała bosymi stopami całe jej lekko niestrawne ciałko zasysało się w lekkim bezruchu, gdzie jedną stopą zamiatała pod stół szklane probówki a drugą wgniatała pod dywan nierdzewne struny z gitary barda moskiewsk...
miłość podświadomie upomina się o przyjaźń nierozerwalnie z nią związana kiedy matka rodzi syna syn kocha matkę kiedy ojciec opiekuje się domem istnieje bezpieczeństwo dorośli zapominają o związkach potrzebnych i konie...
Tornado przelazło przez pokoik gdzie siedział sandałowy lucyfer Romcio sapała i drżał. Historyczne to było wezwanie o litość migdałowej dziewicy Leopoldyna gniotła ciasto na naleśniki nie zapowiadało się że brzask kruszonki ją...
Kipi wciąż kpisz słowa w zaroślach utykają, kurze stopki pod oczami pepeszka dała nam dobrze popalić. Miej litość gasząc papierosa niechciane dziecko zasypia. Nie przytomność. W pomrukach lamentuje....
zmiana prawdy jest ich wiele słyszanych w telewizji radiu necie ciemne poligony suche studnie pisk i chrząkanie refleksyjnie nad tobą zastanawiam się cywilizacjo stawiam wiele pytań kulturo nie zapo...