Przejdź do treści

dzikość

Narzucono mi ponownie betonowy płaszcz W sylwestrową noc wybuchają w głowie śmiertelne fajerwerki. Tu nie ma asymilacji, debil za debilem debil. Na głowię przywieszono mi wisiorek z kondorem Nie jestem ludobójcą, choć dzisiaj muszę kraść Nie obyte prostytutki słuchają zarzynania Alfonsy w koło nas Huśtawki nastrojów Każdy z nas jest Sam.
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie