Przejdź do treści

matka

zmienne dni niepokojące mijały w szarości i cierpieniu każdy dzień zrutynizowany jeden po drugim jak zmieszane ze sobą ziarenka piasku w piaskownicy nicość i pustka wszechogarniająca jączyła się nad miastem ona jedynie z domu do pracy rowerem i pompką rowerową codziennie przebijał się rower codziennie musiała prosić syna o różne przysługi odciągała go z uporem maniaka od jego pasji i namiętności życiowych nie dawała mu skrzydeł rozwinąć sącząc i niepokojąc zadawała mu kolejne rany wypijała energię swoim brakiem celowości skażała od najmłodszych lat dla ludzi których spotykała codziennie roztaczała pozory zakładając białe rękawiczki pod pretekstem dobrej matki żony i córki zakleszczała się na wszystkim co zobaczyła swoim myśleniem i brakiem pogody ducha podświadomie zrażała do siebie najbliższą rodzinę choć nikt tak naprawdę nie wiedział jakie jej życie było bezcelowe o czym marzyła gdzie chciała uciec oraz jak mocno nie wierzyła w siebie dzień za dniem jeden po drugim w chaosie codzienności jeździła do miasta po zakupy wracała do domu karmiła chorą matkę dawała jeść psu wydawała kolejne sądy bawiła się w wróżkę przepowiadała przyszłość czarnowidztwo ubierała w ładne słowa
91 odsłon
Tagi: #matka

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie