Przejdź do treści

pisk

Kipi wciąż kpisz słowa w zaroślach utykają, kurze stopki pod oczami pepeszka dała nam dobrze popalić. Miej litość gasząc papierosa niechciane dziecko zasypia. Nie przytomność. W pomrukach lamentuje. Moje uczucia do ciebie się nie zmieniają. Równolegle drapię dzisiaj styropianem o szybę, paznokciem złamanym o blat stołu.
57 odsłon
Tagi: #Pisk

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie