my żywi pracujemy na radość siłą natężenia umysłu zmysłami ciała w pośpiechu za pół szczęściem mijamy wyciągniętą dłoń czas łaskawy się kurczy ci co odeszli przed nami umywali innym stopy my żywi pracujemy na radość s...
Wierzę, że życie ma sens Moim ulubione motto to: Każdy dzień jest zaproszeniem do szczęścia
lubię poczytać poezję i czasem coś napisać. (Pisałam wiersze pod loginem Karen55, karenka, isia i iśka)
Utwory autora
hipokryzją opłukują szaty stąpając po grząskim gruncie dla nich życie to ceremonia z wykrzywionych ust wydobywa się kąśliwy jad w zafałszowanym świecie na wypadek ludzkiego odstępstwa dozbraja się pozycję czyhając na...
Mówiąc czasami jak do pustej ściany, w której nie zadrży ciche poruszenie, można by składać najmądrzejsze wyrazy nic to, nie skruszą się twarde kamienie. Skąd to w posągach takie lubowanie, gdzie nie kołysze się mała...
spoglądam na śnieżno-białe lilie są takie piękne i czyste o delikatnej woni i tam w oddali roześmiane dziecięce twarze takie niewinne my dorośli mamy zachwianą równowagę i dajemy się uwieść złu wtedy dziecięcy świat...
Z chaosu myśli krwawy mur gdzie wzrok nie sięga serce się kołysze jakby za chwilę rzucić na stos o sobie prawdę w tętniącą ciszę i nie wiadome znaczyło więcej a żal się bije w płaczu ścianę tam gdzie rozbite szklane...
Przeszłość była różowa wszystko tętniło życiem i wydaje się że zapach lip był latem oszałamiający a lemoniada orzeźwiała w te upalne dni sięgam w złote wspomnienia gdzie wspólna praca przynosiła nieziemską radość a pieśni...
oderwani od celu wciąż gonimy wiatr dotąd zaplątani nim dane nam będzie jeszcze przed świtaniem przeżyć jeden zmierzch usychamy tęsknotą niespełnionych pragnień siłą nowych złudzeń jak głodne pisklęta co łykają wszystk...
na wykwintnych stołach waży się ludzki los gdzie nie widać granicy ponad pępkiem na opuszczonej ziemi bezradność obnaża prawdę gdzie przepych ograbia ludzką godność za jedną garść ryżu uśmiech rozrzedza krew tak międ...
Przez chaos upartych myśli powolne obumieranie chwieje się cały świat do jutra jeszcze daleko przez mękę aż po krzyż ktoś kupił dobroć za grosze do raju dostał się Łotr Bóg w dłoni trzymał wiatr
szukać szczęścia po świecie w ułudach marzeń śnić na krótką metę to nic... wypalasz się bez sił... zapomnieć się jeszcze nieraz słodką chwilą uśmierzyć ból na krótką metę to nic... powraca ten sam rym... pomimo niepewności...
kultywując wieczną młodość zawsze mówisz że kochasz malujesz portrety na deszczu z postępem z osiągnięciami żar pustynny pali w stopy znów przeszła fatamorgana trwa wiara w objęciach niewiary że znowu cudu nie będzie c...
potrzebujemy siebie nawzajem tak niepozornie bez zbędnych słów jakże niezwykła jest zwyczajność szara codzienność przekracza granice miłowania siła ofiarowania każdego dnia to wynik małych cudów w harmonii wzajemnej jesteśm...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.