konwalie bzy już przekwitają
ale czar wiosny wciąż nie mija
jaskółki koła zataczają
i słodka jest mi każda chwila
świerszcze na skrzypcach cicho grają
bociany gniazda naprawiły
w ogrodzie pszc...
otworzyłem drzwi
na progu czekała tęsknota
w okno cicho skrobała nadzieja
a złudzenie ciekawie wyglądało z kominka
podziękowałem im królewskim gestem
zaprosiłem tylko real
który nieśmiało...
spłyń z promieniami
słonecznego dnia
dotknij namiętnym wzrokiem
muśnij wilgocią ciepłych warg
westchnieniem letniej nocy
zatrzymaj choć na chwilę czas
pieszczotą dumnych piersi
zawstydź nagoś...
ja nic nie wiem o miłości
chodzi zawsze swoją drogą
sypie kwiaty albo ciernie
jest kotwicą lub ostrogą
czasem jak baśniowa jabłoń
złotym jabłkiem mnie obdarzy
nagle skrzydła wyrastają
i już ż...
rozchyliła płatki
odsłaniając
pulsujące serce
jak pierwszy śnieg
pieści oczy
nieskazitelną bielą
czysta niewinna
jak płód
w łonie matki
otoczona dziesiątką
czerwonych róż
jeszcze...
siedząc pod dębem
snuliśmy plany
syceni ciepłem
swoich dłoni
czas pokrył szronem
moje i dębu skronie
odeszłaś
zabierając marzenia
tylko żołędzie wspomnień
jak co roku - spadają
do mo...
rozbite uczucia
trzeszczą pod butami
odchodzę żegnany milczeniem
egoizmem zbrukany
bez łez burzy nadziei
zdrada mi towarzyszy
gorycz poległych marzeń
a jednak cisza krzyczy
uderzasz bezmyślnie
na prawo i lewo
spod cepa
wraz z pyłem
się plewy unoszą
w zamglonym umyśle
jak byk rozjuszony
szarżujesz na płachtę
a winny matador
pragnąłbym odejść
zmierzyć świat
kolory życia
poznać nowe
lecz ciągle
siły jest mi brak
gdy tylko
ruszam w drogę
serce się kurczy
traci rytm
cienie w nie szpony
zapuszczają
gardło z...
miał wszystko
willę z basenem
różane ogrody
limuzynę z szoferem
rzeczywistość
zamkniętą w mamonie
teraz ma tylko wózek
resztki wczorajszego luksusu
bilans zysków i strat
z niedoskonałoś...
las wyścielony
złotym liściem
brązem z czerwienią
połączonym
odchodzą bardzo
romantycznie
lecz ja nie wierzę
w liści zgony
one się zawsze
odradzają
wracają wiosną
niczym ptaki
tak j...
śnił mi się dziś
wielki pająk
sieć na ścianie
rozciągając
bardzo ciepło
się uśmiechał
kiwał łapką
chodź nie zwlekaj
mam dla ciebie
ciepłe łoże
tu w hamaku
cię ułożę
będziesz bujał
s...
już nie boję się
ciebie pani
możesz wyjść
z śmiertelnej otchłani
w serce ciszy
prosto mnie prowadź
pragnę z tobą
dzisiaj wędrować
twoje kroki
u boku słyszę
odejdziemy z tęsknotą
w ciszę...
obudził ją promień słońca
zaspane kilka kropek
na czerwonym pancerzu
zagubiona pomiędzy
jesienią a zimą
usiadła na dłoni
samotni
oszukani przez czas
czekamy na sen