sprzecznych myśli niemy krzyk w pokoju płonie znicz z woskowych wspomnień smutny wzrok unosisz ku niebu duch pełen strachu w sieniach skomli jak w potrzasku szary wilk mierny czas odmierza klepsydra na ścianie mierz...
biorę z życia to co jest najlepsze
muzyka,skoki spadochronowe,
Utwory autora
sławę kosztuję już wódki nie kupuję piję na Krzysztofa chłopcy czasem mówią wynocha cymbale nie przejmuję się tym wcale nie zazdroszczę chłopiec z Wólki woli piwo niż ogórki osiągnąłem szczyty góry i doliny czekam...
byłaś wodą w niej topiłem smutki zanurzałem się po szyję po pas poświęciłem czas cenne godziny sekundy których nikt nie odkryje schowane w sercu przy duszy bez grosza w kieszeni opuszczony pies bez odpowiedzi na dr...
niegdyś nie wiedziałem że cisza boli zaciśnięte usta słowa na uwięzi przecież tyle do powiedzenia łokciami mierzę przestrzeń między oknem a starym fotelem na szybie łza niebo też samo sobie czasem zagrzmi rozś...
starsza ma chęć na młode ciało patrzą na muskularne bicepsy widoku im mało każda starsza chce dotknąć klaty poczuć siłę mięśni czuć się bezpiecznie mąż najczęściej pijany podążam aleją gdzie kieruje mnie chęć stare...
trwa nieopanowane demony i anioły wybuchy duch zniszczony w popiele szare dni ciągną na wozach cierpienie głód ranni choroby panika strach następna na kije i kamienie wracamy do początku
ślad po kobiecie czas wymalował twarz zmarszczkami pokrył czas szary kurz figura niegdyś jak woskowa zgrabna wygięła się w pół lata idą po cyferblacie laska podpiera świat niezgrabnie ściśnięta szpileczki stuka...
twarda jakby kokosowa skorupa odporna na wiedzę nie do za jebania pusta jak piłka pingpongowa dwie komórki szare szyte nicią schizofrenii kręci wprawo kręci w lewo co mi jest do cholery boli apap nie pozwoli nocą...
niewystrzelony pocisk chowam za wzgórzem oddychające piersi unoszą świt gdy w niewoli nie da się przeżyć gdy wiara w Boga zamieni się w nienawiść przestanę w człowieka wierzyć ostatkiem sił zdobywam most ważne by ż...
czaro białe moje małe życie czasem ciekawsze niż jutra cień blady przez mgłę osuwały brzegi wspomnień nad krawędzi brzegiem oślepia złoty blask
idąc życia lasem na swej ścieżce otarłem się o śmierć zwykły wąż kobieta jadowita zygzakowata źle patrzyło jej ze ślep obudziłem się to tylko sen gniazda ptaków puste śpiew aż serce pęka z żalem dalej szedłem kąsały...
noc brak gwiazd problem ten sam niezależnie od pogody pomieszały się daty dzień jak gówniarz podcieram nos znaczę miejsca obłoki szare będzie padać łzy na policzku liczę chwile które były nigdy więcej nie powt...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.