← leopard 2
Utwory
L
kanikuła
ulice pełne rozgwaru w modnym letnim kurorcie
wieczory upojne ćmy chętne w płomieniach latarni
1
1
L
menu
umarła babka dziadek i matka a ja wciąż żyję
gdy umarł ojciec co gwizdki robił z gałązek wierzby
to pomyślałem jaki samotny jestem a jaki byłem
i co robili abym ich przeżył
babka jak nikt lepi...
10
2
L
kim jestem
nie interesuje mnie wcale
interesuje mnie to
kim nie jestem a chciałbym
1
0