gdy otwierała oczy sen tonął pośrodku nocy w blasku gwiazd w morzu ognia pragnień zapalał się i płonął szary świat ginął cały dym wił się aż do nieba
Utwory
okrutnie był przepracowany odruch wkładania lewą ręką położonych na blacie banknotów do lewej kieszeni zadziałał w nim z automatu
d upa zc huja zeskoczyła na nim bardzo się wzbudziła gdy obciekła to się wściekła i o gwałt go oskarżyła
przepłynęłam przez białe płótno [...] uderzyły o ziemię perły rozsypały się wyszeptanych modlitw słowa [...] po stokroć w myślach tej nocy i każdej minionej wypowiadanych kiedy byłam sama [...] uroniłeś mnie całą...
od początku do końca chwyt poniżej pasa ściskający za gardło ;-P
,,gdy otwierała oczy sen tonął pośrodku nocy w blasku gwiazd w morzu ognia pragnień zapalał się tonął płonął szary świat ginął cały dym wił się do potąd" kiedy tworzyliśmy wiersze białe jak śniegi rozkładała karty rzu...
kiedy tworzyliśmy wiersze białe jak śniegi rozkładała karty rzucała kilka słów i wprowadzała w nie pióro czasem to były westchnienia gdzieś ponad a może wstecz gdy otwierała oczy stawał się dzień sen tonął poś...
nawarzyła piwa oczy spuszczone włosy rozwichrzyła a morze wiatr
być w/z* tobie/tobą* chwilę czy mieć na utrzymaniu/zawsze* oto jest pytanie ... * - niepotrzebne? - ;przyklasnąć :]
pokochałem twoje myśli twoje słowa twoją mowę nie dotknąłem twego ciała ani razu idę idę za tobą bo gdyby nie to nie wiem gdzie idę bo gdyby nie ty to nie wiem co idę bo to droga gdzie są ślady twoi...
pociąga mnie starsza kobieta która podczas pierwszej wizyty podaje mi zupę przy drugiej prosi o masaż a przy następnych opowiada o wybujałych marzeniach sennych więcej już do niej nie pojadę
pociąga mnie starsza kobieta która podczas pierwszej wizyty podaje mi zupę przy drugiej prosi o masaż a przy następnych opowiada o wybujałych marzeniach sennych więcej już do niej nie pójdę ;p
tej nocy trzy razy się zaparłem gdyby nie on ból i słodycz wypróżnienia niewyobrażalna
jeden upadek nielicznym się zdarza wiele upadków dotyka niewielu człowiek upada ciągle
- mówi lump do menelki podsuwając pod jej uroczy nosek butelkę Amareny
przyszła do mnie dziś nad ranem pchnęła drzwi lewym kolanem w mig rozeszła się po kościach tak jakby na swoich włościach gdy po roku niewidzenia szuka czegoś do zjedzenia rozczulając namiętnie do bólu wszystkie mięśnie...
miałam sen płynęłam jego zapachem istniałam w kwiecie gorącej miłości pełna magii krzyczałam coraz donośniej i nagle wszystko rozpłynęło się we mgle mój sen
choć tak kruche jak miśnieńska porcelana ma duszę więc osłaniajmy je uśmiechem i szczerym gestem póki śmierć nie uderzy znudzona banalnym wzorem i w błękitny pył nie rozpierdoli tej skorupy
morda kratka fotel zdun... ? lis kopara wierzba łom jaskra lutnia krosta las komu w drogę temu czas
pod lasem mieszka szczęśliwy potwór nor ma tysiące a z norek skór wór w worze tym węgiel pali o świcie nie uwierzycie jak zobaczycie na jego głowie torbę foliową amarantowo-karmazynową obskurny pasek upięty w kok sunie p...