Przejdź do treści
SŁOWA I ICH AUTOR
M
mkc47

mkc47

praga · W serwisie od 2011

nikt ważny

wszytko co ma dla mnie wartość

CZYTAJ

Utwory autora

każdego dnia

Inne

pocałuj mnie już nie krzyknę za tobą gdziekolwiek się udam postaram się być sam na sam z twoją ciszą zbiorę deszcz w pajęczynę kropel w nawilżoną lawendą chusteczkę złapię w usidlone usta suche i zapomniane każdego nast...

u progu

Inne

w ramionach przebrzmiałej melodi traw pustoszących szeptem żałobny karnawał miętek trwa chwila uległa złudzeniu u progu zakręconego domu w krużganki chwytnej winorośli wspina się z powagą amor celując w kamienny księżyc...

trochę słów w abecadle uczuć w kałuży co skrzy się lodem cierpliwie czeka tęcza układam usta w wyrazy trudno udawać siebie łza którą strącam niedbale teraz mi się przyda unoszę dłonie niecierpliwe spojrzenia zza kr...

fotografie...

Inne

nie żółkną w kadrze jesieni tasują się spojrzenia pod kątem przygasłych lamp foto shopu zgubiony ruch podanej ręki suchy trzask spalonej zapałki brzmią zbyt cicho na starej komodzie w marmurowych objęciach zamarłe emocj...

bez pokrycia

Inne

z grymasem straty składam obietnicę poprawy porwany wraz z naczepą dobrych i złych uczynków zerwany z uwięzi cień kolejnego razu składany w ofierze ciągłym zachciankom przybrany w atrapę z demobilu ruszam w drogę...

mimo

Inne

z zapałem tropię perpetum uczuć gdy każdy celnie rzucony manifest wybrał inną drogę porażki w szorstkich dłoniach świeci się kwiat paproci chociaż to tylko człowiek przeszedł mimo rozkopując noce

w ciemności

Inne

przebrana w wyzwoloną bieliznę bywasz kobietą z tym samym znamieniem pokazuję palcem niedomkniętą noc wielki wóz stoi tam do tej pory nie znaczę markerem dni nadal spadają gwiazdy żadna nie jest moja

pewien wieczór

Inne

groblą co bierzy mimochodem gubiąc łąkowe grajki uraczy wonnym siołem niebieskiej niezapominajki wieczorem w lichym sadzie co konary skręcał w męce zbierały się bajkowe zjawy na babci przysiadając ręce usta zmarszczką co...

anioł

Inne

zameldowałem anioła w starej szopie starczyło miejsca na skrzydła ubrałem się w modnie skrojone uczynki nie przyniosły mi dobrze rozumianej korzyści nie inwestuję już rozpycham się diabelnie twardymi łokciami

wizyta

Inne

ktoś wołał zbyłem to gestem pełnym zrozumienia w pokoju bawiło się małe dziecko dziewczyna z pijacką szczerością wydzieliła mi moją część uśmiechu zużyte dawno słowa namawiały do grzechu obecny starzec wpatrywał się...

gdy nie zechcesz nie powiem o swojej miłości drzewom kwiatom i słońcu ludzi będę omijał z daleka jestem otwartą książką wysypują się z niej luźne kartki każda w niemym zachwycie o tobie kroplą głosu wypełnię wyśpiewam...

SŁUCHAJ

Muzyczne interpretacje

Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie