Przejdź do treści

...bezgłośnie... rozmawiam z sumieniem wytykam mu błędy, to walka z cieniem ...bezmyślnie... przyglądam się życiu smakuję trunki zatracam się w piciu ...bezgranicznie... nie ufam przyszłości nie wierzę w Twą mi...

Duży abażur kupił Ambroży swojej Barbarze, co kawę parzy W barze nad Biebrzą żonglują ratlerki i marzą by mierzyć żółte bokserki Rzekomo rzeźnik zarżnął swą żonę więc leży żandarm w krzakach krzyżem Zrzędliwa żaba przy...

Dziś placki na obiad usłyszałem sąsiadkę Niechcący, przypadkiem dość głośno oznajmiła Dzieciaki drą się na ulicy facet siłuje się z kłódką po prawej pies biegnie tuż za nim, Pani ze smyczą W kusej spódniczce, a jak...

Toksycznie?

Miłosne

Przychodzę do Ciebie zepsuty, wygięty na kole, miłością zatruty. Próbuję patrzeć, Twój blask mnie oślepia. Próbuję dotknąć, lecz strach mnie zwycięża. Twoja obecność nie działa kojąco, mozna powiedzieć, że działa niszcząco...

Słonko

Miłosne

Jest takie magiczne randez-vous, gdy słońce zanurza się w tafli wody, Puszcza wtedy do nas oko zalotnie, lekko zieloną poświatą szaleństwa Ten niezwykły blask, trwa parę sekund Zaledwie chwilke, za to niezapomnianą Gdybym...

Monstrum

Inne

Siłowałem się z jasno błekitną mgłą mistycyzmu, otaczała mnie wszędzie, niczym woda nurka głębinowego Płynąłem przezeń nie znając kierunku, bez celu przede mną wyłaniały się drzewa, lub krzewy chyba iglaste,.. pokryte krwi...

Pamiętam jak dziś, gdy byłem jeszcze brzdącem wyglądałem przez okno, czekając na słońce. - Zjedz zupę, powiedziała mi matka, i kartofle, póki gorące, -nie, odpowiedziałem, podaj mi pantofle Wyszedłem więc na dwór, dostałem p...

Przyjaciel

O życiu

przyjacielu... nie rozumiem jednej rzeczy, jesli mógłbyś mi wytłumaczyć, ... dlaczego mnie opuszczasz? Niestety nigdy mi nie powiesz niestety, nie jesteś w stanie chodź staruszku... nasypię Ci karmy... i cicho załkam

Polowanie

O życiu

Bezbronny i niewyszkolony ruszam na łowy, Los nie obdarzył mnie hojnie nie jestem urodziwy, ani zbyt mądry, nie jestem bogaty, ani biedny nawet, nawet bezdomny pewnie nie będę. Jestem bezbarwny, pewnie do końca. Ciężko pol...

Gniew

Egzystencjalne

Gniew Słyszę go... odwieczny morderca snu, znów mnie skazuje na gniewną rzeczywistość, wewnętrzny ogień bewzględnej niechęci, narastającej co dnia... od wieków już, i znów ból i gniew, zjadane z kanapkami o poranku, porann...

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie