jesteś posępnym nad ranem wieczorami żarliwym w igliwiu tu rwie się zamysł dlaczego przecież jak ty chcę podobno wszystko zależy od dnia ciśnienia i próżne to chcenie zapytałem wróżki odrzekła że...
Utwory
byłem wesoły ale od kiedy ją poznałem przestałem być zacząłem się kurczyć
zaglądam do okien mijanych domów łapię chwile szczęścia sylwetkę młodej kobiety w ruchu ozdoby na szybie dziecinnego pokoju wielki kolorowy obraz świata na ekranie w stołowym zabieram ze sobą okruchy zamykam pod...
na polu w Kambodży Pol Pot poluje w Górach Kardamonowych szach Czerwonym Khmerom na Szlaku Ho Chi Minha. Borgia lukrecja pija zieloną zmiętą o smaku czekolady
matka jak ziemia jest cierpliwa jest a ojciec… przez jego jedno słowo stało się co się stało
kiedyś zapuka do twych drzwi i na pytanie kto tam odpowie to ja, otwórz mi bądź pewna, że to życia cichy wielbiciel choć wiesz kim jest, bo się z nim ciągle mijasz, to niespodziewaną wizytą tą potrafi zaskakiwa...
chciałbym cię bronić przed tygrysami syberyjskimi lub panterami byś czuła ciepło i w dzień i w nocy z ich skór bym skroił futro urocze (przestałbym ciągać cię za warkocze:) (niby z biedronki słodka malaga) spod futra grz...
kiedy upadną lęgną się pod drzewem przez jednych zdeptane ci smaku ich nie znają drudzy co raz spróbują ponad miód wychwalają
budzisz mnie okruchami siebie zapachem ciała projekcją smaku krwi i kości trzasku i czegoś jeszcze... pamiętaj 999 998 997 i bądź gotowa ..................... podpisał: ... X-Men
przez mąkę do chleba przez mękę do nieba przez wino do gwiazd do domu przez las zanim ukradli zdążałem na czas
coś spina pęka przechodzi w krzyk w ślad za nim pędzi gdzie ... nie wie
w wilgotnej i ciemnej piwnicy gdzie tylko grzyb i reumatyzm tlić się chce na świat się ckni a tam ulotny piach gorący pędzi wiatr rozgrzany bruk przypieka gołe stopy aż chce się biec skąd słychać śpiew jasny i rytm...
ostrożnie stąpam po szarej ulicy pomiędzy kleksy /mętnych niby topielców tęczówki jaskrawo-zielone przed miesiącem jeszcze żywych teraz bielmem mgieł niby ślubnym welonem przesłonionych/ małych oczek flegmy a rdzawo-...
słońce wyziera zza chmur myśli stają się jasne i czyste lecz serce składa protest - - - - - - - współautor ona
( dwutonowy ) brak mi tej mord ki w noc słodkiej o czek o la dzie jej ust my ślę do rana
to język i mowa gorąca i z duszy płomienie a w sercu bo w głowie to dłonie lodowe dotyku łaknące bawełny a stopy pragnące obucia suchego roztworu fiołkowych kryształów i pudru z drogerii lotnego na rany szar...
niosę w koszyku w bród smakołyków nie jem zostawiam w czarną godzinę potrzebującym za nic nie oddam to jeszcze nie czas
płacze dziewczyna kroplami rosy a wiatr zaplata jej długie włosy wlatują ptaki do tej czupryny gniazdo tam mają małe ptaszyny będą powracać już każdej wiosny do czasów przeszłych ich świateł ostrych często zachodzą mgłą oc...
ten obraz światłem jej oczu rozświetla słodką tajemnicę życia zaś usta milczącą pewnością w ironicznym uśmiechu mówić się wydają wydają się wahać widać się wahają zdradzić czy li tylko czarować najgłośniejszym...
kiedy się zgrzeję to jadę łojem gorzkim i serem starym na nic kąpiele choć na dnie duszy jak dawniej słodkim mlekiem i poziomkami „ …zajrzyj tu do mnie ...koniecznie”