widział Pan Morfeusza sen mi zabrał w czwartek choć pewna nie jestem
Ale trudne...te kilka słów o sobie.Witajcie. Trochę zakręcona,trochę zagubiona i poza tym całkiem zwyczajna.Trochę anarchistka i idealistka.Lubię przyglądać się żabom,a mam ich sporo w ogrodzie.Robię nieprofesjonalne zdjęcia profesjonalnym owadom i kwiatom.Słucham bardzo głośno muzyki,albo w ogóle nie słucham.Charakter sarkastyczny,ironiczny,diaboliczny,poczucie humoru z rodzaju trudnych dla wielu niezrozumiałe:)Jeśli nasuną się jakieś pytania,proszę się nie krępować.Hi!HI!
Plastyk amator,pirografia,myślenie o wszystkim i o niczym,jazda na rowerze po okolicznych lasach.
Utwory autora
migotliwe szklane kulki drewniane koraliki zwykłe kapsle trochę miodowego bursztynu mylnie twierdzą że diamentowa
wytworzona na potrzebę samoobrony fatamorgana niszczącego ognia słabi nie mówią nawet A tylu ich za nią Makowa Panienka obrywa płatki w rytm kocha lubi szanuje
raz dwa Bestia bellę ma trzy cztery obce jej maniery pięć sześć krwinki lubi jeść siedem osiem zmiata życie ciosem dziewięć dziesięć śmierć przybija pieczęć
zachodem słońca spowite kiedyś jeden ląd skały na nich te same metamorficzne północną wiatr zagarnia łowiąc drobiny życia z zakwitających endemitów opadają słodką rosą na niecierpliwe kielichy południowej rozdzielone bezk...
czterolistna iluminacja zwątpiła w istnienie skupiając się na regularnym koszeniu trawnika żeby tylko nie wypadła z rąk zgubi się w tysiącach innych źdźbeł zasuszy w różowej bibule nawet jeśli zieleń wyblaknie będzie ar...
friend mówi uśmiecha się rozdziawioną gębą ona wkręca w trawę but nieubłocony włosy spadają na twarz czkawką czarna dziura wchłania bukiet fiołków friends jakże by inaczej
tak ogniu goręcej już nie można finezyjnie spopielasz językiem staję się bezmyślnym szarym tworem
tak kochanie nic nie znaczące sylaby i głoski zapatrzeni w inne okna dzień po dniu kopią swoje milczące groby nie przyznając się że brak im oddechu śnięci ona i on
śmiech obudzonych oczu nie dla nich spojrzenia poprzez filiżanki z kawą już zarezerwowane dotyk bosych stóp pod stołem nie im sądzony ubawił się drwiący los
pożarł schematy szablony szuflady ramy nie przyznaje się do niestrawności szanowany obywatel lepszej kategorii
losowo wybranymi gwiazdka po gwiazdce spływał z chmurnych czeluści zimny dla odmiany biały velociraptor groźnym obliczem przyklejony do szyby spogląda chwilowo na białe świerki wertując prehistorię odfrunie z pierwszą...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.