codziennie ktoś budzi się z ręką w nocniku bo chciał być sprytniejszy silniejszy szybszy szczęśliwszy bogatszy grubszy zwinniejszy... i można by tak w nieskończoność kto by pomyślał że nocnik ma taką złożoność
Ale trudne...te kilka słów o sobie.Witajcie. Trochę zakręcona,trochę zagubiona i poza tym całkiem zwyczajna.Trochę anarchistka i idealistka.Lubię przyglądać się żabom,a mam ich sporo w ogrodzie.Robię nieprofesjonalne zdjęcia profesjonalnym owadom i kwiatom.Słucham bardzo głośno muzyki,albo w ogóle nie słucham.Charakter sarkastyczny,ironiczny,diaboliczny,poczucie humoru z rodzaju trudnych dla wielu niezrozumiałe:)Jeśli nasuną się jakieś pytania,proszę się nie krępować.Hi!HI!
Plastyk amator,pirografia,myślenie o wszystkim i o niczym,jazda na rowerze po okolicznych lasach.
Utwory autora
podaję dłoń jedni jej nie widzą inni wyrywają razem z łokciem
klif strzelisty naznaczony barwami jesieni ziarna piasku wgryzione w jego strukturę trzymają się go zajadle siłami wzajemnego przyciągania na górze mają się lepiej trochę słońca łykną na dole chłód i wilgoć...
otwarte oczy zamknięte idę zbliżam się czuję ją w oddali a może jest tuż przede mną mroczna nieodgadniona cicha nie odpowiada na pytania chcę nie pamiętać ona otchłań
Czasem płatki zbożowe, ciepłym mlekiem zroszę, nie mam jednak pewności, czy w organizm coś wnoszę. Innym razem jogurcik biedronkowy zmiotę, z gruszkami co tydzień leżały pod płotem. Dziś kiełbasę wrzucam do mikrofali...
Artysta nietuzinkowy, znanymi sobie ścieżkami chadza pomysłów jego nie prześwietlisz, tajników sztuki swej nie zdradza. Ekscentryk,wizjoner, od zawsze na Ziemi, perfekcyjny operator gry światła i cieni. Pomysłów na motyw ma...
Brzozą kiedyś byłam, mówi pierwsza szczapka. Łaskotałam drozdy po malutkich łapkach. Falowałam w słońcu, burzy,deszczu wietrze. Uwielbiałam tańczyć kiedy grały świerszcze. Wierzbą kiedyś byłam, mówi drugie drewno. Dąb...
czujesz jak przeciekam ci przez palce kawałek za mało ściętej czerwonej galaretki pachnącej malinami smacznej słodkiej za mocno ściskałeś teraz wypływam lepką miazgą powoli za chwilę stanę się...
kotka drzemie spokojnie na kanapie z życia przychodzisz głaszczesz ją miziasz za uchem słodzisz ona nawet nie mruczy wstaje przeciąga się idzie do kuwety
Czy mam w sobie małpy? Owszem, jest kilka ta co wiersze pisze na imię ma Lilka. Druga kwiatki wącha z motylami biega zachwytem opętana i urokiem nieba. Trzecia obrazy maluje w swojej wyobraźni twierdzi,że z kolor...
zarabiam wydaję zarabiam wydaję już z tej kołomyi nudności dostaję mózg wypala dokładnie ciągła myśl o przetrwaniu czasem przemknie nadzieja o fortuny dorwaniu z czoła słony pot ścieka tłamsząc duszy tęsknoty szarz...
Spiro jak się wysila na coś wzniosłego to wychodzi z tego nic nadzwyczajnego. Drapiąc się zatem w głowę, skrobiąc się po brodzie ...stwierdził... zamiast w pałacu wolę spać w namiocie.
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.